Błażej Król zawiódł na Sopocie. 'Nic nie zrozumiałam, albo źle śpiewał'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Drugi dzień Top of the Top to nie tylko sukcesy. Widzowie bez litości skrytykowali występ Błażeja Króla - wokal nieczytelny, energia bliska zeru. Czy to wina artysty, czy technicznych patałachów?

Fani nie zostawili suchej nitki

Fani nie zostawili suchej nitki

Widzowie Top of the Top byli bezwzględni. Przewijały się oskarżenia o nieczytelny wokal i brak energii na scenie - to były główne punkty krytyki.

Czy to wina transmisji, czy dyspozycji?

Czy to wina transmisji, czy dyspozycji?

Odpowiedź na to pytanie dzieli fanów. Jedni wskazują na potencjalne patałachy z nagłośnieniem - na festiwalach na żywo to zdarzenie częste.

„Nic nie zrozumiałam, albo źle śpiewał, albo nagłośnienie żadne"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →