PLOTUCH
Żona Lewandowskiego znowu pakuje walizki, ale tym razem do ukochanej Barcelony. Powód? Zawody Hyrox - i Anna nie ukrywa, że trening jej daje w kość.
Anna Lewandowska od dwóch miesięcy próbuje ułożyć sobie życie w Stanach. Barcelona wciąż jednak żyje w jej głowie - tym razem jako punkt docelowy na mapie startów zawodowych.
Lewandowska nie idzie tam bez doświadczenia. Na warszawskich zawodach Hyrox razem z partnerem z Edan Studios zdobyła trzecie miejsce w swojej kategorii wiekowej.
Ann wyznała też coś, co śmieszne i zarazem poważne. Zawodniczka, która biegnie po górach i robi "crazy rzeczy", ma swój Achillesowy pięty - lodowatą wodę.
„Trenuję od prawie dwóch tygodni i powiem wam - jestem zmęczona"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →