PLOTUCH
Poznała go w klasztorze w Medjugorie. Duchowny błagał ją, by zmieniła zdanie, ale przełożona ją odradziła. Dopiero po ślubie odkryła STRASZNĄ prawdę o mężu.
Golędzinowska w rozmowie z portalem Kozaczek ujawniła, jak poznała swojego przyszłego męża. Przylazł do klasztoru z wycieczkami młodzież - Michele Dota przywoził autobusy pielgrzymów.
Ale zanim do tego doszło, jeden z księży próbował ją powstrzymać. "Ksiądz próbował mnie ostrzec przed ślubem.
W noc poślubną odkryła pierwszą tajemnicę. Mąż od nastoletnich lat zmagał się z poważnym uzależnieniem od narkotyków.
Opisana przez Golędzinowską sytuacja wzbudza refleksję - czy zawsze słuchamy głosu rozsądku, czy raczej wpływu otoczenia?
„Ja mówię: 'Co ty z nim nigdy w życiu'. Nie podobał mi się, ale ona tak mi w głowie mąciła, że w pewnym momencie mówię, no to może to ja jestem znowu, że wybrzydzam"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →