Aleksandra Żebrowska siedzi przy basenie w objęciach męża Michała i mówi bez owijania: ważę 72 kilogramy. Ale to nie wszystko - mama czworga dzieci wyjawiła też, ile dokładnie przybierała w każdej ciąży i ile z tego zostało jej do dzisiaj.
Żebrowska nie ma kompleksów. "W każdej ciąży tyłam 20-25 kg"
Aleksandra Żebrowska należy do rzadkiego gatunku celebrytek, które mówią o swoim ciele bez udawania. W piątkowy poranek opublikowała na Instagramie zdjęcie z Michałem Żebrowskim przy basenie w wakacyjnym klimacie. Do fotki dodała szczerą relację o tym, jak wygląda jej walka z wagą po kolejnych ciążach.
"W każdej ciąży tyłam 20-25 kg. Po pierwszych wracałam do wagi sprzed ciąży, po kolejnych już nie do końca. Z ostatniej zostało mi jeszcze ok. 8 kg i pracuję nad tym, żeby zrzucić przynajmniej 5 - głównie dlatego, że chciałabym się zmieścić w ulubione stare jeansy" - napisała bez ogródek.
Co ciekawe, 39-latka zażartowała, że jeśli jej plan się nie powiedzie, stare spodnie trafią do szuflady męża. To właśnie ten rodzaj humoru - dystans do siebie - robi z niej ikonę autentyczności w polskim show-biznesie.
Fani pękają ze śmiechu i zachwytów
Komentarze pod postem to festiwal komplementów i śmiechu. Internautki oszalały na punkcie szczerości aktorki.
"Chyba tyle waży twoje poczucie humoru, bo tej wagi po tobie nie widać!", "Fenomenalna figura. Kilogramy nic nie znaczą", "Wagi kompletnie nie widać, wyglądasz bosko" - piszą zachwycone fanki.
Ale są też takie, które nie wierzą liczbom. "Nie no, nie wierzę, że tyle na wadze. Ola, wyglądasz pięknie", "Masz absolutnie piękną i kobiecą figurę" - dodają.
Zebrowska to jedna z niewielu gwiazd, która odmawia grania w grę "idealne ciało". Zamiast szukać wymówek lub ukrywać się pod filtrami, pokazuje to, co jest - 72 kilogramy, cztery dzieci i pełnię życia.
Gdzie są inne takie mamy?
W polskim show-biznesie coraz więcej celebrytek stawia na ciałopozytywność. Żebrowska jest w tym gronie jedną z najgłośniejszych. Jej post to antidotum na doskonałość, którą zazwyczaj widzisz na Instagramach innych celebrytek.
Czy to oznacza, że presja bycia perfekcyjną znika? Oczywiście, że nie. Ale każdy szczery post jak ten Żebrowskiej to małe zwycięstwo dla wszystkich kobiet, które myślą, że są za grube, za stare lub za zwyczajne.
