Gdy Mandaryna debiutowała na parkiecie 'Tańca z Gwiazdami', w studiu zabrało jednej osoby - Michała Wiśniewskiego. Fani natychmiast zaczęli spekulować. Teraz Xavier i Fabienne wyjaśnili wszystko.
Michał grał koncert, ale wspiera na odległość
Michał Wiśniewski nie był obecny na premierowym występie Mandaryny w 'Tańcu z Gwiazdami', choć jego dzieci - Xavier i Fabienne - zasiedliśmy na widowni. Nieobecność muzyka nie była jednak znakiem braku wsparcia. Jak wyjaśniła Fabienne w rozmowie z Kozaczkiem, powód był prozaiczny: tata miał koncert tego wieczoru. "Tata gra koncert - jak zwsze" - stwierdziła bez owijania w bawełnę.
Dzieci nie zostawiły żadnych wątpliwości co do tego, że Michał trzyma kciuki za swoją byłą, a zarazem obecną partnerkę. "Na pewno wspiera. Zawsze wspiera" - dodała Fabienne, gdy zapytano ją, czy tata kibicuje mamie z daleka. Xavier potwierdził: "Wiadomo".
Pogratulacje i kochanie "na pewno"
Xavier i Fabienne byli pewni, że pierwsza wiadomość od taty po występie Mandaryny będzie ciepła. "Na pewno jej pogratuluje, pozdrowi i powie, że ją kocha" - powiedział Xavier. To jasne potwierdzenie, że Michał nie tylko wspiera, ale chce być częścią tej przygody Mandaryny, choć na razie z boku.
Gdy dzieci zapytano o przysłowie "stara miłość nie rdzewieje" w kontekście ponownego zjednoczenia się rodziców, Xavier bez wahania stwierdził: "Najwidoczniej". To stwierdzenie mówi samo za siebie - w domu Wiśniewskiego panuje harmonia i pełne poparcie dla każdego członka rodziny.
Mandaryna na parkiecie pokazała, że powinna być liczonym kandydatem do zwycięstwa. Jej przygotowania prowadzi Krystian Rzymkiewicz, zwycięzca 'You Can Dance' 2025. Choć Michał nie siedział w widowni, jego obecność czuć było w każdym ruchu Mandaryny - wsparcie najbliższych ludzi zawsze daje siłę.
Co na to fani? Wielu z nich ucieszyło się, że rodzina trzyma się razem i wspiera się niezależnie od tego, czy są razem, czy nie.







