Hanna Śleszyńska wbiła puknięcie w serce polskiego show-biznesu. Na Instagramie opublikowała wiadomość o śmierci Wojciecha Zielińskiego - kompozytora, dyrygenta i przyjaciela, z którym dzielili scenę przez dziesięciolecia.
# Pożegnanie legendy
Hanna Śleszyńska nie mogła milczeć. W długim wpisie na Instagramie aktorka poinformowała o nagłej śmierci Wojciecha Zielińskiego. Cytowała z bólem w sercu: "Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wczoraj wiadomość, że odszedł nagle Wojciech Zieliński, nasz Przyjaciel, muzyk, kompozytor, aranżer, dyrygent i producent muzyczny, długoletni członek formacji muzyczno-aktorskiej 'Tercet czyli Kwartet'".
Artystka nie szczędziła słów pochwały dla swojego przyjaciela. Zapamiętała go przede wszystkim jako człowieka z ogromnym poczuciem humoru i łobuzerskim duchem. "Był świetnym kompanem, miał takie trochę 'łobuzerskie' poczucie humoru, lubił słowne kalambury, świetnie opowiadał dowcipy i anegdoty" - wspominała Śleszyńska na Instagramie.
Kim był Wojciech Zieliński?
Wojciech Zieliński urodził się w 1955 roku w Józefowie i ukończył Akademię Muzyczną w Warszawie w klasie kompozycji Zbigniewa Rudzińskiego (1989). Przez dekady tworzył przy boku największych polskich artystów - współpracował z Edytą Geppert, Tomaszem Stańko czy Krystyną Jandą. Jego nazwisko na stałe wpisało się w historię polskiej muzyki i teatru.
Zielińskiego znali telewidzowie z produkcji muzycznych na PPA we Wrocławiu, gdzie stworzył niezliczone aranżacje piosenek. Przez lata pracował też przy filmach i serialach Jerzego Satanowskiego, w tym "Ekstradycji II" i "Bożej Podszewce". Był kierownikiem muzycznym spektakli "Chicago" i "Stepping out" w Teatrze Komedia.
Hanna Śleszyńska wspominała też, że Zieliński przez lata zarabiał grając w Norwegii na statku. Artystka wielokrotnie namawiała go do spisania wspomnień z tamtych lat - z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Pożegnanie w czerni
Pod postem aktorki pojawiło się wiele komentarzy od znanych osób z branży, które znały Zielińskiego lub miały okazję z nim współpracować. Polskie środowisko artystyczne obiegły wieści o jego nagłej śmierci.
Wojciech Zieliński pozostanie w pamięci jako człowiek, który żył muzyką, teatrem i humorem. Jego twórczość stanowiła fundament wielu produkcji, które wciąż zapamiętują polskie widzowie i słuchacze.










