Wersow nie czekała ani chwili. Zaraz po narodzinach syna 21 lipca wyrzuciła do sieci serię zdjęć, które na normalnie postępującą matkę wyglądałyby skrajnie - ale ona? Influencerka wie, co robi. Fartuchy szpitalne, błękitne balony, skóra do skóry z noworodkiem, Friz w medycznym czepku całujący ją w policzek. Wszystko nagrane, wszystko udostępnione.
Powiększyła się rodzina power couple'u
Wersow i Karol "Friz" Wiśniewski to para, którą internet zna od lat. Zdobyli miliony fanów dzięki Ekipie, a teraz łączą karierę influencerów z życiem rodzinnym. W 2023 roku powitali pierwszą córeczkę, Maję. Na początku 2026 roku wrzucili bombę - kolejna ciąża. Fani czekali.
Narodziny małego "Frizoluszka"
Syn przyszedł na świat 21 lipca 2026 roku. Wersow i Friz ogłosili to w mediach społecznościowych, a teraz influencerka zdecydowała się podzielić tym, co normalnie zostaje w czterech ścianach szpitala. Galerię zdjęć z porodówki opublikowała na Instagramie - kilkanaście kadrów, które pokazują pierwsze chwile ojcostwa i macierzyństwa.
Na jednym ze zdjęć widzimy Wersow w niebieskim fartuchu szpitalnym, brzuszek jeszcze widoczny, trzymającą noworodka w sali ozdobionej błękitnymi balonami. Na innym - moment tuż po porodzie, gdzie młoda mama tulą synka skóra do skóry, a Friz w medycznym czepku czule całuje ją w policzek.
"Z każdą chwilą czuję bardziej jakie szczęście"
Do galerii dołączyła rozczulająca wypowiedź Wersow. "Z każdą chwilą czuję bardziej jakie szczęście, że WAS mam!" - napisała influencerka na Instagramie. Komentarze pękały w szwach. Fani pisali o tym, jak pięknie wygląda ta rodzina, jak naturalnie i szczerze dzielą się radością.
Para od lat nie boi się pokazywać intymnych momentów - od ciąży przez porody aż po codzienne życie z dziećmi. Tym razem poszli jeszcze dalej. Zdjęcia z porodówki to krok, który nie wszystkie celebrytki byłyby gotowe zrobić. Wersow wyraźnie chce, aby jej obserwatorki wiedziały, jak wygląda rzeczywistość - nie tylko idealne selfie.
Co na to fani? Opinie są podzielone - jedni zachwyceni szczerością, inni uważają, że niektóre momenty powinny zostać tylko dla rodziny. Ale liczby mówią jasno - zdjęcia zbierają dziesiątki tysięcy polubień.
Wersow i Friz już myślą o przyszłości. Niedawno wylądowała wiadomość, że para sprzedaje willę za blisko 5 milionów złotych. Podobno szukają większego domu dla powiększającej się rodziny.