Wtorek w 'Dzień dobry TVN' zaczął się od lambady i platynowego blonda. Dorota Wellman pojawiła się w studiu z całkowicie nową fryzurą - i to nie było niewinne odświeżenie.

Marcin Prokop i Dorota Wellman weszli we wtorek do studia tanecznym krokiem, zatańczyli lambadę i dopiero wtedy widzowie zauważyli, co naprawdę się zmieniło. Wellman postawiła na platynowe, jasne włosy - efekt, do którego dochodziła powoli przez ostatnie miesiące, rozjaśniając kosmyki krok po kroku.

Platynowy blond zamiast ciemnych włosów

Dorota Wellman przez lata była kojarzona z ciemną fryzurą - wyrazistą, charakterystyczną. Teraz postawiła na pełny blond i nie ma odwrotu. Metamorfoza jest radykalna i trudno jej nie zauważyć - co widzowie TVN natychmiast udowodnili w komentarzach.

Pozytywnych głosów nie brakuje. "Wow pani Dorotko, ale z pani piękna blondi", "Dorotko uwielbiam, a wersja blondi zwaliła mnie z nóg", "Piękna fryzura pani Dorotko, coś nowego i o to chodzi!" - takie wpisy pojawiły się pod materiałami z programu.

Ale znaleźli się i krytycy. "Pani Doroto blond nie dla pani. Lepiej było w ciemnych, bardziej wyrazista", "Pani ma urodę do ciemnych włosów. Zwolnić tego fryzjera" - napisali mniej zachwyceni widzowie.

Prokop i Wellman - duet niezniszczalny

Prowadzący pracują razem od lat - najpierw w 'Pytaniu na śniadanie', potem razem przenieśli się do 'Dzień dobry TVN'. Prokop przyznał kiedyś w podcaście Przemka Górczyka, że ich relacja bywała mylona z czymś więcej. "Kiedyś tak bywało, że traktowali nas niemalże jako małżeństwo - dostawaliśmy 'jedynkę' w pokoju i gadaliśmy z recepcjonistą: 'My oprócz tego, że pracujemy razem, to nie śpimy razem'" - opowiadał.

Tego we wtorek nikt chyba nie kwestionował. Lambada na wejście, nowa fryzura Wellman i komentarze, które nie milkną od rana - to wystarczy, żeby zacząć dzień z przytupem.

Wy jesteście za blondem czy za ciemnymi? Piszcie w komentarzach.