Na czerwonym dywanie gali Kobieta Roku Glamour działo się. Gwiazdy zjechały, by walczyć o uwagę aparatów - i każda miała swoją strategię. Węgiel wybrała krwistą czerwień, Koroniewska czarną koronkę, Kuś lśniące nogi i gorset.
Femme fatale kontra klasyka
Czwartkowy wieczór przyniósł spodziewane starcie stylów na ściance. Podczas gdy część celebrytek postawiła na bezpieczną czerń i klasyczną elegancję, inne zdecydowały się na odważne wycięcia i fikuśne eksperymenty z trendami.
Roksana Węgiel przyszła, żeby podkręcić temperaturę do granic możliwości. Piosenkarka wybrała krwistoczerwoną, prześwitującą kreację z dopasowanymi szpilkami - look rasowej femme fatale. To był ruch, który na pewno nie umknął fotoreporterom.
Joanna Koroniewska poszła w przeciwnym kierunku - drapieżną elegancję. Czarna koronkowa mini ze stójką i ostre botki - aktorka udowodniła, że na ściance czuje się jak ryba w wodzie. Minimalistyczne, ale zabójcze.
Gorset i błyszczące nogi
Anastazja Kuś poszła na całość - czekoladowa, skórzana miniówka z gorsetem i nogi tak lśniące od rozświetlacza, że blask fleszy widać było chyba z kosmosu. Trzy różne podejścia, trzy różne werdykty.
Maffashion, Paulina Mikuła, Joanna Horodyńska, Julia Żugaj, Lila Janowska, Honorata Skarbek, Kamila Urzędowska, Agata Sieramska i Ada Fijał uzupełniły grono gwiazd, które pojawiły się na imprezie. Redakcja magazynu "Glamour" po raz kolejny nagrodziła osobowości ze świata kultury i popkultury, które "wyznaczają nowe kierunki i wpływają na rzeczywistość".
Ale szczerze - każdy wie, że najważniejszy punkt programu to nie statuetki, tylko rewia mody pod ostrzałem fleszy. I tym razem gwiazdy dostarczyły.
Kto wygrał?
Na czerwonym dywanie obowiązywała jedna zasada: zwróć uwagę, bez względu na cenę. Węgiel wybrała temperaturę, Koroniewska elegancję, Kuś seksapil. Która strategia zadziałała najlepiej? To już zależy od gustu. Pewnie każda z nich ma już właściwe zdjęcie na swoim Instagramie.

