Sprawdziliśmy trzy niezależne rankingi z 2025 i 2026 roku i wyszło nam to samo. Pięć nazwisk, które trzymają Instagram w garści - i jedna niespodzianka, która nie daje nam spokoju.

Kto rządzi polskim Instagramem w 2026 roku?

Anna Lewandowska. Koniec, kropka. Żona Roberta ma między 5,6 a 5,8 mln obserwujących - w zależności od tego, który ranking weźmiesz. NanoInflu podało 5,6 mln w lipcu 2025, SocialBerry 5,8 mln, Sotrender w kwietniu 2026 - 5,7 mln. Liczby się nieznacznie różnią, ale wniosek jest jeden: nikt jej nie goni. Lewandowska jest od lat maszyną do followersów i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić.

Na drugim miejscu siedzi Anna-Maria Sieklucka - aktorka, którą świat poznał przez "365 dni". W lipcu 2025 miała 4,3 mln obserwujących według NanoInflu, SocialBerry podało 4,1 mln, a Sotrender w 2026 roku już tylko 3,9 mln. Trzy różne źródła, trzy różne metodologie - ale wszystkie wskazują wartości niższe niż szczytowe 4,3 mln. Efekt viralowego hitu mija, a ona nie znalazła jeszcze nowego paliwa do napędzania profilu.

Miejsca trzecie i czwarte to Weronika Sowa (Wersow) i Veronica Bielik - i tu wszystkie trzy rankingi są zadziwiająco zgodne. Wersow oscyluje wokół 3,7 mln, Bielik wokół 3,4-3,5 mln. Stabilnie, bez rewolucji.

A piąte miejsce? Tu zaczyna się dyskusja

I tu właśnie robimy się nerwowi. Żadne z trzech zestawień nie daje nam jednego, czystego "top 5 polskich celebrytek" zamkniętego w jednej liście. Ranking See Bloggers 2025 opisany przez Bankier wskazuje Dodę jako zwyciężczynię kategorii Osoba Publiczna - w czołówce tej kategorii pojawia się też Klaudia Halejcio (za Dodą i Malikiem Montaną). Ale to inny typ rankingu, oparty na zaangażowaniu i głosowaniu, nie na surowej liczbie followersów.

Naszym zdaniem to symptom czegoś ważniejszego: w Polsce nie ma jednego, wiarygodnego, regularnie aktualizowanego zestawienia, które porównuje tylko celebrytki według obserwujących. Każde medium robi swój ranking inną metodologią. I każde wychodzi z trochę innymi wynikami.

Nasze zdanie: followersów nie czytaj jak słupki wyborcze

Co z tego wynika dla nas - i dla was? Kilka rzeczy, które warto mieć w głowie.

Po pierwsze: Lewandowska jest niedościgniona i to się nie zmieni w tym roku. Jej profil to nie Instagram - to marka, ekosystem, biznes. Pięć i pół miliona to nie fani, to klientki.

Po drugie: Sieklucka pokazuje, że viralowy skok followersów nie gwarantuje utrzymania pozycji. Kolejne rankingi notują u niej wartości niższe niż szczytowe. To nie katastrofa, ale sygnał.

Po trzecie: Wersow i Bielik to dwa różne modele sukcesu - obie utrzymują stabilną pozycję w polskim rankingu od dłuższego czasu. Obie trwają.

I po czwarte - i to nas najbardziej bawi: Doda, która w żadnym z trzech głównych rankingów liczby followersów nie pojawia się w top 5, wygrywa ranking zaangażowania. Bo Doda to nie jest Instagram - to spektakl. A spektakle nie potrzebują milionów widzów, żeby być głośne.

Co wy na to? Czyj profil śledzicie najchętniej - i czy liczba followersów w ogóle was interesuje?