Archiwalne zdjęcie, park, uśmiechy i jedno krótkie zdanie. Henry Tadeusz - syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella - postanowił publicznie uczcić Dzień Ojca w sposób, który nie umknął uwadze sieci.

Archiwalne zdjęcie, park, uśmiechy i jedno krótkie zdanie. Henry Tadeusz - syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella - postanowił publicznie uczcić Dzień Ojca w sposób, który nie umknął uwadze sieci.

Co wrzucił do sieci 16-latek?

Na fotografii opublikowanej w mediach społecznościowych Henry Tadeusz stoi obok ojca w parku - obaj z uśmiechem, obaj wyraźnie zrelaksowani. Podpis był krótki i bez owijania w bawełnę: "Szczęśliwego dnia taty". Tyle wystarczyło, żeby w sieci natychmiast zawrzało.

16-latek rzadko pojawia się publicznie na własnych warunkach. Owszem - towarzyszył Farellowi podczas gali Oscarów, chodzi z nim na filmowe premiery. Ale to zazwyczaj świat ojca. Tu syn wziął inicjatywę w swoje ręce.

Rodzice razem go wychowują - mimo rozstania

Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell poznali się na planie "Ondine" i przez jakiś czas tworzyli parę, która żyła w blasku fleszy. Związek nie przetrwał, ale - co rzadkie w showbiznesie - oboje znaleźli sposób na porozumienie. Henry Tadeusz wychowuje się w USA, gdzie na co dzień mówi po angielsku, choć mama podobno stara się przekazać mu polskie tradycje i choć trochę języka. Sam nastolatek przyznawał, że nauka polskiego nie przychodzi mu łatwo.

Widać jednak, że z ojcem relacja jest bliska - i to nie tylko na czerwonych dywanach. Wpis z okazji Dnia Ojca to rzadki, ale wymowny gest: syn hollywoodzkiej gwiazdy, wychowany z dala od polskich mediów, sam wyszedł z inicjatywą. Bez okazji, bez promocji, bez wywiadu.

Fani Bachledy-Curuś natychmiast rzucili się do komentarzy - i trudno się dziwić. Czy Henry Tadeusz jest coraz bardziej obecny w sieci? Obserwujcie uważnie.