Karol Strasburger stanął przed kamerami w czwartek wieczorem i wyłożył karty na stół. Na prezentacji jesiennej ramówki TVP gospodarz Familiady po raz pierwszy wprost potwierdził, że jego program to czysta improwizacja bez scenariusza - dokładnie tak, jak od lat spekulowali widzowie.

Przez trzydzieści lat Strasburger prowadzi Familiadę jak żaden inny. Teraz, w wieku 79 lat, nie ma już powodów do owijania w bawełnę. Na rozmowie z "Faktem" podczas czwartkowej ramówki TVP ujawnił, co zawsze kryło się za kulisami teleturnieju.

Spontaniczność zamiast scenariusza

Okazuje się, że to, co widzowie vidać na ekranach, to rzeczywista improwizacja. Żaden scenariusz, żaden reżyser podpowiadający odpowiedzi, żadne gry słowne przygotowane z wyprzedzeniem. "Familiada" jest improwizowana, nie mamy scenariusza. Każdy mówi, to co chce, ja tylko czasami muszę przyhamować wypowiedzi" - wyznał Strasburger dziennikarzom.

To oznacza, że każdy odcinek jest faktycznie nieprzewidywalny. Rodziny mówią, co im przyjdzie do głowy, a gospodarz musi być gotów na wszystko - od absurdalnych skojarzań po głębokie przemyślenia. Stąd ta energia, którą czuć w programie od dekad.

Program nadal robi furorę - ale zmienia się świat

Strasburger potwierdził też, że praca nad kolejnymi sezonami Familiady z roku na rok staje się coraz trudniejsza. "To jest nie lada wyzwanie" - przyznał. Jednocześnie zapewniał, że oglądalnośc pozostaje "naprawdę duża i pozytywna", a fani wciąż kochają program.

Jednak sam gospodarz nie ukrywa, że wszystko ma swój kres. "To musi się kiedyś skończyć. To tak się nie da całe życie, to wiadomo że nie. Ale na razie nie planuję i myślę, że jeszcze na pewno sezon będziemy na antenie" - dodał przed kilkoma miesiącami.

Co zaskakujące, w świecie, gdzie coraz więcej reality show'ów i talk show'ów buduje się na sценариuszach i montażu, Familiada pozostaje wyspą autentyczności. Strasburger i jego teleturniej - bez sztuczki, bez planu, czysty spontan.

Fani od lat spekulowali, czy program rzeczywiście działa na żywo i bez scenariusza. Teraz mają potwierdzenie z pierwszej ręki. Pytanie tylko - czy ten news zmieni sposób, w jaki będziecie oglądać program? Czy wiedza o całkowitej spontaniczności uczyni Familiadę jeszcze bardziej wciągającą?