Tysiąc dwustu gości, arena sportowa i data 3 lipca - tyle podobno zajmuje planowanie ślubu, gdy nazywasz się Taylor Swift.
Travis Kelce i Taylor Swift zaręczyli się w sierpniu ubiegłego roku. Post z zaręczynami zebrał 37,5 mln polubień - żadne inne ogłoszenie tej pary nie wzbudziło takich emocji. Od tamtej chwili media nie odpuszczają tematu: kiedy ślub, gdzie ślub, kto na liście gości.
Teraz TMZ twierdzi, że zna odpowiedzi.
Madison Square Garden jako sala weselna? Serio?
Wedle informatora TMZ Taylor Swift i Travis Kelce mają powiedzieć sobie "tak" na Madison Square Garden - słynnej nowojorskiej arenie, gdzie odbywają się mecze koszykówki i największe koncerty świata. Brzmi absurdalnie? Może. Ale według TMZ to jedyne miejsce w Nowym Jorku, do którego paparazzi nie mają szans się wedrzeć. Prywatność pary jest podobno priorytetem przy wyborze lokalizacji. Przy odpowiednim budżecie - a tym para z pewnością dysponuje - arena podobno może zostać przekształcona w dowolną przestrzeń.
Co do daty - magazyn "People" jako pierwszy podał 3 lipca. Żaden z przedstawicieli pary nie potwierdził tej informacji, jednak większość mediów jest przekonana, że to właściwa data.
1200 gości to dużo? Swift mówiła, że zaprosi każdego
Najbardziej szokująca liczba w całej tej historii to właśnie liczba gości - podobno nawet 1200 osób. Brzmi jak żart, ale sama zainteresowana jakiś czas temu powiedziała wprost w wywiadzie, że marzy o dużym weselu i zaprosi każdego, z kim rozmawiała chociaż kilka razy w życiu. Przy jej kręgu znajomych to wcale nie musi być przesada.
Żadna z tych informacji nie została potwierdzona przez zespół pary. TMZ to jedno - oficjalnego komunikatu wciąż brak.
Jedno jest pewne: kiedy Swift i Kelce w końcu staną na ślubnym kobiercu, internet będzie to komentował przez kolejne tygodnie. A może miesiące. Macie typy na lokalizację? Piszcie w komentarzach.


