503 koncerty w jednym roku. Skolim podał tę liczbę bez mrugnięcia okiem - i sam skomentował, co to oznacza dla jego portfela.

503 koncerty w jednym roku. Skolim podał tę liczbę bez mrugnięcia okiem - i sam skomentował, co to oznacza dla jego portfela.

Dwudziestodziewięciolatek ma dziś jeden z najbardziej napiętych grafików w polskim show-biznesie. Nie chodzi o jednorazowe trasy - Skolim potrafi grać kilka razy dziennie, a wakacyjny sezon to dla niego dosłownie maraton. Do końca sierpnia ma zaplanowanych ponad 100 występów. Festyny, imprezy plenerowe, małe miasteczka i duże hale - bierze wszystko.

Ile Skolim zarabia za jeden koncert?

Sam artysta nie owija w bawełnę: jego stawka za występ należy do najwyższych na rynku. Według informacji ujawnionych w mediach, Skolim otrzymuje około 30 tysięcy złotych za jeden koncert. Kwotą dzieli się z ekipą, ale przy ponad 500 planowanych występach w ciągu roku łatwo policzyć, że mówimy o wielomilionowych przychodach.

"Moja stawka za koncert jest najwyższa w Polsce. Spójrzmy prawdzie w oczy. 503 koncerty, stadiony, hale, małe miasteczka, 25 tys. ludzi" - mówił w rozmowie z "Super Expressem".

"Przyciągam ludzi, bawię ludzi, pokrzepiam polskie serca. Czasem dla kogoś w samochodzie na lepszy humor, a czasem po prostu na randkę, na pierwszy taniec" - dodał w tym samym wywiadzie.

Muzyka to tylko część biznesu Skolima

Koncerty to jednak nie jedyne źródło dochodu 29-latka. W ostatnich miesiącach Skolim uruchomił własną linię perfum, otworzył sieć stacji benzynowych, a ostatnio - co zaskoczyło nawet jego fanów - wszedł w biznes mięsny. Artysta ma sprzedawać kiełbasy i parówki pod własną marką.

Można się śmiać, ale cyfry mówią same za siebie. Muzyk, który zaczynał od epizodów w serialach, dziś buduje imperium, które wykracza daleko poza scenę.

Czy Skolim to nowy model polskiej gwiazdy - piosenkarz, biznesmen i twarz własnych produktów w jednym? Napiszcie w komentarzach, co o tym myślicie.