Skolim robi sobie prezent sam dla siebie. 30. urodziny połączy z jubileuszem dekady na scenie - i robi to na miarę swojej pozycji w branży. Już 10 października czeka nas "Roztańczony PGE" pełen niespodzianek.

Dekada sukcesu, teraz kolej na widowisko

Konrad Skolimowski zaczynał w 2017 roku, a dziś może się pochwalić statusem, o którym marzą polskie gwiazdy. W lipcu jego teledysk "Wyglądasz idealnie" przebiła 269 milionów wyświetleń na YouTube i stał się najpopularniejszym polskim teledyskiem muzyki rozrywkowej. To nie jest przypadek - to wynik lat pracy i genialnego instynktu artystycznego.

Teraz Skolim postanowił, że okrągłą trzydziestkę i dziesięć lat kariery będzie świętować nie w kameralnym gronie, ale na warszawskiej Arenie PGE. 9 października skończy 30 lat, a zaledwie dzień później, 10 października o 19:55, Polsat będzie transmitować jego jubileuszowe widowisko.

Różowy samochód i spektakularne niespodzianki

Wokalistę czeka spektakl godny jego pozycji. Skolim nie zamierza poprzestać na standardowym koncercie - szykuje efektowne niespodzianki dla publiczności. Jedną z nich będzie jego kultowy różowy samochód, którym wjedzie na scenę. To nieprzypadkowy detal - ten pojazd jest znakiem rozpoznawczym artysty, który budował wizerunek świadomie, z każdym videoclipem i każdym wyjściem do mediów.

"Roztańczony PGE" to format, który polscy widzowie znają i kochają - 10. edycja już sama w sobie jest okazją do świętowania. Dla Skolima to okazja do pokazania, na jakim poziomie znajduje się polska scena pop-disco, gdy ma do dyspozycji artystę w pełni sił i z pełnym wsparciem produkcji.

Juror "Disco Star" już od stycznia

To jednak nie koniec nowości dla Skolima. Niedługo pojawi się na szklanym ekranie w roli jurorki talent-show "Disco Star", którego 10. edycję będzie można oglądać na antenie Polsatu już od stycznia. Wokalista podzieli się swoim doświadczeniem z młodymi adeptami muzyki, a jego ocena będzie miała wagę - każdy wie, że Skolim zna się na tym, co robi.

Polska scena disco-polo i pop-disco ma teraz swojego wielkiego ambasadora. Pytanie tylko, czy młodsze pokolenie artystów będzie gotowe na jego wymagające jury?