Tadeusz Sznuk prowadzi 'Jeden z dziesięciu' od trzech dekad i widział już wszystko. Albo prawie wszystko - bo dopiero teraz, w finale emitowanym 5 października, padł coś, czego nikt w TVP się nie spodziewał. Sebastian Witkowski zdobył 1016 punktów i przełamał magiczną granicę tysiąca, którą do tej pory uważano za niemożliwą do przekroczenia.
Pierwszy raz w historii programu
Wydawałoby się, że teleturniej, który od 1994 roku gościł na antenie TVP i już ma za sobą 155 sezonów, nie zaskoczy już nikogo. Mylilibyśmy się - właśnie dlatego że format ma tę długą historię, rekord, który padł, robi tym większe wrażenie. Sebastian Witkowski, uczestnik finału z 5 października 2026 roku, ustanowił coś, co przez 32 lata nie udało się żadnemu innemu graczowi: przekroczył barierę 1000 punktów.
Na liczniku finalisty pojawił się wynik 1016 punktów. To nie był bliski pojedynek, gdzie ktoś ledwie przekroczył granicę - Witkowski wygrał zdecydowanie, zostawiając za sobą wszystkie poprzednie rekordy.
TVP oficjalnie potwierdza. Fani w szoku
Twórcy teleturnieju nie czekali długo z ogłoszeniem sensacji. Stacja wydała oficjalny komunikat: "Mamy rekordzistę! Po raz pierwszy w historii 'Jednego z dziesięciu' została przekroczona magiczna granica 1000 punktów! Serdeczne gratulacje dla pana Sebastiana Witkowskiego, który osiągnął rekordowy wynik 1016 punktów!"
W komentarzach internautów zrobiło się gorąco. Widzowie chwalą Witkowskiego za wiedzę, opanowanie i niezwykłą pamięć. "Znakomite widowisko", "Pan wie i pamięta po prostu wszystko" - piszą odurzeni fani. Ten odcinek przejdzie do historii teleturnieju - już o tym wiedzą wszyscy w redakcji TVP.
Tadeusz Sznuk, mimo swoich 83 lat, wciąż prowadzi program z pełnym zaangażowaniem. Przyznaje wprawdzie, że przygotowanie do każdego odcinka zabiera mu ogrom czasu, ale takie momenty - kiedy pada rekord - pokazują, dlaczego wciąż wraca przed kamery. Historia się tworzy na jego oczach.
Co teraz?
Pytanie brzmi: czy Sebastian Witkowski wyznaczył nowy standard? Czy kolejni finaliści będą starać się przebić jego wynik? W świecie teleturnieju rekordy żyją króko, ale ten - ze względu na to, że stał przez 32 lata nieprzekroczony - zapewne będzie pamiętany długo. Sznuk i zespół TVP na pewno już czekają na następny sezon, aby zobaczyć, czy pojawi się ktoś, kto zdoła zrobić coś jeszcze bardziej spektakularnego.



