Sandra Kubicka otworzyła się na Instagramie. Opowiedziała o narzeczonym, który złamał jej serce, i o tym, jak przez siedem dni sesji zdjęciowej uśmiechała się do aparatu, choć czuła, że „fizycznie serce jej pękało".

Rozstanie w show-biznesie

Sandra Kubicka źródła podają, że poznała sztukę maskowania uczuć już na początku kariery. Modelka przyznała na Instagramie, że została do tego "nauczona" - zawsze praca, później życie prywatne. Jeden z jej narzeczonych złamał jej serce, ale nigdy nie mogła tego pokazać na planie.

"Byłam uczona, jak chować swoje emocje, żeby być na planie, się uśmiechać. Kiedyś mój narzeczony złamał mi serce. Jeden z - była ich masa, możecie zgadywać który" - mówiła Kubicka ze śmiechem, nawiązując do swoich poprzednich związków.

"Czułam, jak mi fizycznie serce pękało"

Modelka opisała konkretny moment, który wciąż pamięta. Była na wyjeździe, przed nią siedem dni intensywnej sesji zdjęciowej. Właśnie wtedy dostała wiadomość, która zmieniła wszystko. "Jak byłam na wyjeździe i miałam siedem dni sesji zdjęciowej. Czułam, jak mi fizycznie serce pękało, a uśmiechałam się do aparatu" - wspominała.

Teraz Kubicka potrafi się sama z siebie śmiać z tamtych czasów. Uważa, że nauczyła się ważnego "skill'u" - umiejętności dzielenia życia prywatnego od zawodowego. Podobno do dziś funkcjonuje w ten sposób.

Gra emocji w show-biznesie

Sandra podzieliła się tymi refleksjami w kontekście dyskusji o programie "Girls of Warsaw" i tym, jak celebrytki radzą sobie z maskowaniem uczuć na oczach publiczności. Kubicka uważa, że każdy, kto pracuje w show-biznesie, przechodzi podobny trening.

"Zawsze byłam bardzo profesjonalna. Uważam, że jeśli osoby pracują w show-biznesie to też się nauczyły, tak jak ja, maskować swoje emocje" - oceniła sytuację dziewczyn z kontrowersyjnego projektu.

Sandra przyznała też, że nie miała jeszcze okazji obejrzeć "Girls of Warsaw", ale to, co słyszy o programie w branży, jej się nie podoba. Chętnie wzięłaby udział w podobnym projekcie, o ile mógłby pokazać rzeczywistość zawodu influencera - zarówno blaski, jak i cienie.

Co na to fani Sandry? Wielu komentuje jej szczerość i zaskakuje się, że modelka miała tyle narzeczonych. Jeden z internautów napisał: "To już trzeci czy czwarty?" - nawiązując do jej przeszłości.