Piotr i Agata Rubikowie nie zapominają o polskiej wspólnocie nawet w słonecznej Florydzie. W miniony weekend para pojawiła się na balu zorganizowanym przez Polish American Club, gdzie błyszczeli elegancją i... naturalnie, dzielili się tym z fanami w sieci.
# Rubikowie zabłyszczeli na polonijnym balu. Agata w satynie, Piotr w klasyce
Od kiedy Rubikowie spakowali walizki do Miami, ich życie przypomina nieskończoną relację z "American dream". Apartament z widokiem na ocean, Tesla, sesje nad morzem - wszystko ląduje na Instagramie. Ale para nie zamierza zapomnieć o polskich korzeniach.
W miniony weekend Agata i Piotr postanowili zintegrować się z lokalną Polonią i zawitali na bal Polish American Club. Oczywiście bez relacji w mediach społecznościowych - to byłoby jak nie pójście wcale.
Stylizacja Agaty: delikatnie i seksownie
Agata od rana przygotowywała się do wieczoru jak przystało na influencerkę. Make-up, maseczka na stopy, prasowanie sukienki - każdy etap dokumentowany dla obserwujących. Przed wyjściem para nagrała romantyczne selfie w lustrze, by pokazać swoją stylizację.
Żona kompozytora postawiła na czekoladowobrązową satynową slip dress na cienkich ramiączkach - elegancka, minimalistyczna, seksowna. Do tego delikatna biżuteria, czarna pikowana torebka na łańcuszku i klapki na obcasie z odkrytymi palcami. Look perfekcyjny dla polonijnego balu w Miami.
Piotr w czerni i białości
Kompozytor wybrał klasykę, która nigdy nie zawodzi. Czarny garnitur, biała koszula rozpięta nonszalancko pod szyją - żaden krawat, żadnych filutsów. Minimalizm w maksymalnym wydaniu.
Razem wyglądali jak para z katalogu luksusowego czasopisma, a nie jak polskie gwiazdy na balu w Stanach. Ale o to właśnie chodzi - Rubikowie potrafią błyszczać wszędzie, niezależnie od oceanu dzielącego ich od polskiego show-biznesu.
Życie za oceanem bez rozpamiętywania
Choć para entuzjastycznie chłonie florydzki klimat i regularnie dokumentuje swoją nową rzeczywistość, nie zamierzają odcinać się od rodaków. Bale polonijne, spotkania z lokalną Polonią - to część ich codzienności w USA.
Agata i Piotr pokazują, że można mieć American dream i jednocześnie pozostać z polską społecznością. Pytanie tylko - jak długo będą dzielić się każdym krokiem z fanami? Fajnie się bawią za oceanem, ale czy fajnie by się bawili bez Instagrama?

