Pan młody zjeżdża tyrolką, Roxie śpiewa Adele, a internet wybucha. Ślub Oli Nowak i Macieja Mazurka we Włoszech miał wszystko - rozmach, gwiazdy i lawinę hejtu, której Węgiel już nie zamierza ignorować.

Pan młody zjeżdża tyrolką, Roxie śpiewa Adele, a internet wybucha. Ślub Oli Nowak i Macieja Mazurka we Włoszech miał wszystko - rozmach, gwiazdy i lawinę hejtu, której Węgiel już nie zamierza ignorować.

Tyrolka, Adele i 10 tysięcy komentarzy

Ola Nowak i Maciej Mazurek wzięli ślub we Włoszech. Brzmi zwyczajnie - dopóki nie zobaczycie nagrania, na którym pan młody zjeżdża tyrolką, a w tle Roxie Węgiel śpiewa "Skyfall" Adele. Klip błyskawicznie rozszedł się po sieci i natychmiast podzielił widzów na dwa obozy: zachwyconych i oburzonych. Relacje z uroczystości wrzucała na swoje media społecznościowe m.in. Andziaks, więc zasięg był - delikatnie mówiąc - spory.

Część internautów oklaskiwała pomysłowość pary. Inni uznali, że to jeden spektakl za dużo i że całe wesele było bardziej contentem niż ceremonią. Krytyka posypała się szybko i głośno.

Roxie nie wytrzymała - i dobrze powiedziała

Roxie Węgiel na weselu Oli Nowak była nie tylko gościem, ale i artystką - zaśpiewała podczas najbardziej widowiskowego momentu uroczystości. W rozmowie z Pudelkiem przyznała, że impreza zrobiła na niej ogromne wrażenie.

"Bardzo nam się podobało. My byliśmy zachwyceni całą organizacją. Ola z Maćkiem dopięli wszystko na ostatni guzik. Przygotowali też wspaniałe atrakcje dla gości. Bawiliśmy się wybitnie. Ten ślub był przecudowny" - powiedziała Węgiel w rozmowie z Pudelkiem.

Ona i mąż Kevin Mglej zostali podobno do samego końca - choć następnego dnia Roxie miała już zaplanowany koncert i musiała się zbierać o świcie.

Ale to nie pochwały najbardziej zelektryzowały sieć. Węgiel zabrała głos też w sprawie hejtu i nie owijała w bawełnę.

"Nie powinni się tym przejmować. Wydaje mi się, że najwięcej jadu jest od osób, które są zazdrosne i chciałyby mieć takie wesele, a nie mogą realizować swoich marzeń. Jest to na pewno zazdrość" - stwierdziła ostro w rozmowie z Pudelkiem.

Krótko, dosadnie, bez zostawiania pola do interpretacji. Roxie powiedziała to, co wielu myślało, ale bało się powiedzieć głośno.

Czy hejterzy dadzą się przekonać? Raczej nie - ale przynajmniej Ola Nowak wie, że ma w branży kogoś, kto stanie po jej stronie bez mrugnięcia okiem. Co wy na to - zazdrość czy uzasadniona krytyka? Piszcie w komentarzach.