Niemal miesiąc po tragicznej śmierci Łukasza Litewki jego rodzina postanowiła zabrać głos publicznie. W liście otwartym ujawniła, że w fundacji #TeamLitewka narasta konflikt - i że część Rady Fundacji działa wbrew woli najbliższych zmarłego posła.
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej, potrącony przez samochód podczas jazdy rowerem. Okoliczności wypadku nadal są badane. Poseł był znany przede wszystkim z działalności społecznej - stworzona przez niego fundacja #TeamLitewka zbierała pieniądze na leczenie dzieci, pomagała osobom w kryzysie i angażowała się w ratowanie zwierząt.
Na początku maja współpracownicy Litewki zapewniali, że fundacja będzie działać dalej i że wszystkie decyzje będą podejmowane razem z rodziną. We wtorek okazało się, że coś poszło nie tak.
'Nie wszyscy podzielili to zdanie'
Rodzina opublikowała list otwarty na facebookowym profilu zmarłego posła. Ton jest spokojny, ale słowa - jednoznaczne.
"Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela - Fundacja Team Litewka - było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy" - napisali bliscy Litewki w liście opublikowanym na Facebooku.
I dodali wprost: "Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą".
Rodzina podkreśla, że chciała dołączyć do Rady Fundacji, by mieć realny wpływ na kierunek jej działań i chronić dziedzictwo Łukasza. Tego prawa - według ich słów - jej odmówiono.
Profil zamrożony. Czekamy
Konsekwencja jest konkretna: do czasu wyjaśnienia konfliktu rodzina wstrzymuje komunikację fundacji na oficjalnym profilu Litewki. "Dajcie nam, proszę, czas, wykażcie się cierpliwością i mimo tej niezręcznej ciszy, która nie była intencjonalna, zostańcie tutaj z nami" - zaapelowali na końcu listu.
List zaczyna się od słów, które dużo mówią o tym, jak trudna jest dla rodziny ta sytuacja: "Pisanie tych słów nie przychodzi nam z łatwością, jednak wierzymy, że czasem trzeba zrobić krok w tył, aby później móc iść dalej - w zgodzie z prawdą i z podniesioną głową".
Fundacja #TeamLitewka to jeden z największych fenomenów wolontariatu ostatnich lat w Polsce. To, co z nią teraz będzie - zależy od tego, czy obie strony konfliktu znajdą wspólny język. Rodzina dała jasno do zrozumienia: bez nich nie ma mowy o kontynuowaniu dziedzictwa Łukasza.



