Ralph Kaminski stanął za pulpitem prezentera i widzowie zapomnieli, że Prokopa w ogóle nie ma. Wellman nie wytrzymała i sama powiedziała to głośno.
Letnie zastępstwa w telewizji śniadaniowej to zazwyczaj temat do ziewania. Tym razem wyszło inaczej. Ralph Kaminski pojawił się w "Dzień Dobry TVN" jako gościnny prowadzący i w ciągu jednego odcinka wyrósł na faworyta widzów.
Wellman zachwycona. "Był sobą"
Dorota Wellman po emisji nie owijała w bawełnę. Na Instagramie napisała wprost, że Kaminski sprostał zadaniu lepiej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. "Ralph się bardzo sprawdził. Ma mnóstwo energii, co jest bardzo potrzebne. Chce mu się i jest zainteresowany" - zaznaczyła prezenterka. I dodała rzecz, która mówi chyba najwięcej: "Był sobą, co bardzo nas cieszy. Nie udawał ani Prokopa, ani Skórzyńskiego, ani nikogo innego i za to kochamy go najbardziej".
Krótko, konkretnie i bez dyplomacji. Wellman rzadko tak chwali.
Widzowie żądają więcej
Jeszcze w trakcie emisji komentarze zaczęły się sypać. Po zakończeniu odcinka internauci niemal jednogłośnie domagali się jednego - żeby Ralph wrócił.
"Dzisiejszy program z Ralphem był wspaniały. Proszę, niech zostanie" - pisał jeden z widzów. "Świetny Ralph z panią Dorotą. Nie mogłam się oderwać od ekranu" - wtórowała kolejna. Pojawiło się też: "Już dawno nie oglądałam DDTVN z taką radością. Z Panią Dorotą tworzyliście cudowny duet".
Ktoś ochrzcił odcinek "Balem u Rafała". Nawet jeśli się mylił w imieniu - o co mu chodziło, wszyscy wiedzą.
Kaminski wyraźnie dobrze czuł się przed kamerą. Muzyk, który na scenie jest skupiony i introwertyczny, w studiu śniadaniówki okazał się zupełnie innym zwierzęciem - żywym, ciekawskim, naturalnym. Widzowie to wyczuli od razu.
Czy TVN zaoferuje mu stałe miejsce na kanapie? Na razie nic nie wskazuje na konkretne ustalenia, ale reakcja publiczności jest jednoznaczna. Co na to fani - dajcie znać w komentarzach, czy Ralph powinien częściej zastępować Prokopa.



