Rafał Sonik przed kilkoma dniami padł na kolana. Nie ze zmęczenia - ze szczęścia. 60-letni rajdowiec i przedsiębiorca po raz trzeci usłyszał płacz noworodka. Tym razem ich z partnerką Izabelą czeka Remigiusz.
# Rafał Sonik o trzecim synu. Świadoma decyzja mimo różnicy wieku
Rafał Sonik przed kilkoma dniami padł na kolana. Nie ze zmęczenia - ze szczęścia. 60-letni rajdowiec i przedsiębiorca po raz trzeci usłyszał płacz noworodka. Tym razem ich z partnerką Izabelą czeka Remigiusz.
Między Sonikiem a jego narzeczoną jest aż 24 lata różnicy. To jednak nie powstrzymało pary przed decyzją o powiększeniu rodziny. "Kochamy się i chcemy wspólnie budować rodzinę, dlatego świadomie zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko" - napisał rajdowiec na Instagramie, ogłaszając narodziny syna.
Trzecie ojcostwo. Sonik nie ukrywa refleksji
Rafał Sonik ma za sobą skomplikowaną historię uczuciową. Przez 24 lata był mężem Marty Czerneckiej-Sonik. Po rozstaniu związał się z Karoliną Sołowow, z którą w 2016 roku doczekał się syna Gniewka. Ten związek również się nie powiódł. Teraz, u boku Izabeli, Sonik zbudował stabilną rodzinę - razem mają już dwóch synów. Pierwszy, Radosław, przyszedł na świat jesienią ubiegłego roku. Drugi, Remigiusz, urodził się 3 października tego roku.
Dojrzały przedsiębiorca doskonale zdaje sobie sprawę, że przed nim trudne wyzwanie. "To ogromna radość, ale też myśl, która każe mi spojrzeć dalej w przyszłość i zastanowić się, by jak najdłużej towarzyszyć moim trzem synkom w ich dorastaniu" - czytamy w jego poście.
"Dbam o zdrowie dla tych, których kocham"
Sonik nie pozostawia tego w sferze pięknych słów. Jako doświadczony sportowiec i biznesmen zna wartość długodystansowego myślenia. "To właśnie w sporcie nauczyłem się myśleć długodystansowo i wiem, że dobry start to dopiero początek. Prawdziwym wyzwaniem jest utrzymać siły i determinację na całej trasie, dlatego dbam o zdrowie i kondycję" - wyjaśnił.
Rajdowiec podkreśla, że liczy się dla niego przede wszystkim obecność w życiu synów. "Warto o siebie dbać przede wszystkim dla tych, których kochamy. A ja chcę być przy moich synkach jak najdłużej. Patrzeć, jak dorastają, wspierać ich w trudnych chwilach i cieszyć się z tego, kim się stają. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyśmy mieli na to jak najwięcej czasu" - dodał Sonik.
Robi wrażenie, że 60-latek nie traktuje późnego ojcostwa jako porażki, ale jako świadomą decyzję i wyzwanie. Fani komentują jego podejście - widzą w nim człowieka, który mimo wieku nie boi się brać odpowiedzialności za nowe życie.



