Rafał Maserak nie zostawił złudzeń. Dzień po premierze nowej edycji "Tańca z gwiazdami" juror w rozmowie z mediami rozprawiał się z nieśmiałością i wprost: Iza Kuna to jego gwiazda.

# Maserak rozprawiał się z wstydliwością

Rafał Maserak, 55-letni juror "Tańca z gwiazdami", w rozmowie z "Super Expressem" nie krył zachwytu nad Izą Kuną. Choć aktorka dopiero co debiutowała na parkiecie, juror już zdecydował się na publiczną deklarację. "Kocham, kocham, kocham panią Izabelę Kunę" - powiedział bez owijania w bawełnę.

Ale Maserak nie poprzestał na samych słowach. Precyzyjnie wyliczył, za co darzy aktorkę takim uczuciem. "Przede wszystkim oczywiście za jej kunszt aktorski, ale też za jej charakter, za sposób zachowywania się" - tłumaczył. Następnie przeszedł do obserwacji z planu: "Już tu powiedziałem w programie, za podejście do tancerzy. Ja tylko słyszę od naszych tancerzy, że po prostu dba o nich jak mama na salach, przynosi im jedzenie, cały czas ich wspiera".

# Kuna przyćmiła faworytów jurorów

To zaskakujące, biorąc pod uwagę, że w pierwszym odcinku najwyższe noty zebrali Helena Englert z Romanem Osadchiyem oraz Mandaryna z Krystianem Rzymkiewiczem. Julia Wieniawa, nowa jurorka, nawet zaproponowała, by nikt z uczestników nie odpadł w pierwszym odcinku - i produkcja się zgodziła.

Pomimo tego, że Kuna nie znalazła się na podium, uwaga jurora skupiła się wyłącznie na niej. Maserak zdradził, że rozmawiał z tancerzami, którzy wspierają Izę. "Cieszę się, że tak docenia i dba o tych naszych młodych, wspaniałych artystów" - zachwycał się jej podejściem do pracy w zespole.

# Co teraz?

Sama Izabela Kuna na razie nie ustosunkowała się publicznie do słów jurora. Jednak biorąc pod uwagę jego szczerość, odpowiedź od aktorki może pojawić się już wkrótce. W mediach społecznościowych fani TzG już spekulują, czy to początek nowej linii faworytyzmu w programie, czy po prostu szczera pochwała dla aktorki, która rzeczywiście zadbana jest o swoich partnerów tanecznych.

Pierwszy odcinek nowej edycji "Tańca z gwiazdami" pokazał, że emocje na parkiecie mogą być równie gorące co na scenie. Maserak wyznaczył standard - teraz pozostaje czekać, czy Kuna podejmie wyzwanie i będzie walczyć o Kryształową Kulę z taką samą pasją, jaką wykazuje wobec swojego zespołu.