Gessler ją zdradzał, Ciechowski odszedł do opiekunki ich córki, a ona wciąż wierzyła, że miłość kiedyś się odwdzięczy. W końcu się odwdzięczyła - i to z nawiązką.

Małgorzata Potocka ma 72 lata i partnera o 25 lat młodszego. I nie, nie zamierza przepraszać za żadne z tych zdań.

Przez lata nosiła innych na rękach. Nikt jej nie odwzajemnił

Aktorka w szczerym wywiadzie dla Plejady przyznała wprost, że jej poprzedni partnerzy kochali przede wszystkim siebie. "Byłam z wielkimi, niezwykłymi, wspaniałymi i utalentowanymi artystami. Zadbałam o ich domy, sukcesy i pozycję. Po czasie zdałam sobie jednak sprawę z tego, że żaden z nich nie nosił mnie na rękach, nie pomógł mojej karierze, nie zatroszczył się o moje szczęście" - powiedziała Plejadzie.

Lista byłych mówi sama za siebie. Zaręczyny ze starszym o 15 lat Zygmuntem Malanowiczem. Burzliwy romans z Markiem Włodarczykiem. Małżeństwo z Józefem Robakowskim, które skończyło się odejściem do Grzegorza Ciechowskiego. A potem Ciechowski - i scena, której żadna kobieta nie chciałaby przeżyć: Potocka przyłapała go na miłosnych igraszkach z opiekunką ich wspólnej córki.

Na deser Adam Gessler - restaurator, który nie potrafił wybrać między żoną, Małgorzatą a jeszcze jedną kobietą. Gdy w końcu zdecydował się na rozwód, okazało się, że spodziewa się dziecka z kimś innym. "Zdradzał z nią i żonę, i mnie" - potwierdziła aktorka w rozmowie z "Rewią". Dziś nazywa ten związek swoją największą życiową pomyłką. Bez zbędnych słów.

Scenograf Michał Dracz odmienił jej życie. Poznali się przy pracy

Michał Dracz pojawił się w życiu Potockiej w 2021 roku, gdy zaprosiła go do współpracy w Teatrze Powszechnym w Radomiu, którego konkurs na dyrektora wygrała dwa lata wcześniej. On wyreżyserował spektakl "Pomoc domowa", ona zagrała tytułową rolę. Że łączy ich coś więcej niż praca, długo trzymali w tajemnicy.

Prawda wyszła na jaw pod koniec 2024 roku, gdy razem pojechali do Nowego Jorku na prezentację swojego spektaklu w teatrze La MaMa. Media plotkarskie błyskawicznie ogłosiły romans. Potocka nie zaprzeczała - powiedziała tylko z uśmiechem, że za takim mężczyzną kiedyś poszłaby na koniec świata. "Mam nadzieję na dłuższą współpracę" - żartowała podczas wernisażu ich wspólnej wystawy zdjęć w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.

O Michale mówi bez owijania w bawełnę: "Jest znakomitym artystą, wspaniałym człowiekiem i bardzo interesującym mężczyzną".

Przez pewien czas - jak sama przyznaje w wywiadzie dla Plejady - była "wyschnięta od środka". Nie zamknięta na miłość, ale też nie gotowa jej dać ani przyjąć. Ten etap ma już dawno za sobą. "Od lat czuję się gotowa na miłość" - powiedziała. W podcaście Moniki Jaruzelskiej "Gwiazdozbiór" dodała coś, co fani gwiazdy cytują teraz chętnie: "Na miłość nigdy nie jest za późno".

Po wszystkim, przez co przeszła - trudno się z nią nie zgodzić. Co wy na to?