Orange Warsaw Festival 2026 mamy już za sobą. Festiwal odbył się 29 i 30 maja na Torze Wyścigów Konnych Służewiec, a w ciągu dwóch dni przeszło przez niego blisko 45 tysięcy osób. Headlinerami byli Lewis Capaldi, Olivia Dean, Dominic Fike i FKA twigs. Z polskich nazwisk najmocniej zostali Pezet, Sokół, Kasia Lins i Kaz Bałagane. Plotuch wraca do tego, co działo się w pierwszy weekend lata muzycznych festiwali w Polsce.
Dzień pierwszy: Lewis Capaldi, kontrasty i zaskoczenia
Otwierał Pezet na scenie Orange Stage. Jego DJ rozgrzewał publiczność dwadzieścia minut, zanim raper wszedł na deski z setem mieszającym największe hity z nowym materiałem. Klasyk OWF - polska scena pierwsza, międzynarodowe nazwiska później.
Headlinerem wieczoru był Lewis Capaldi - Szkot, którego "Someone You Loved" wciąż jest jednym z najmocniej streamowanych utworów dekady. Ale tegoroczny występ w Warszawie był dla niego czymś więcej niż zwykłym koncertem na festiwalu.
Capaldi otwarcie mówił ze sceny o swoim powrocie do trasy po zdrowotnych zawirowaniach ostatnich lat. Brytyjski wokalista wycofał się czasowo z występów, żeby zająć się problemami z zespołem Tourette'a i zdrowiem psychicznym. W Warszawie wszedł na scenę z tym samym sznurkiem szczerości, który go zawsze charakteryzował. Publiczność przyjęła go gorąco. Tłum przed sceną Orange był jednak mniejszy niż można by się spodziewać po headlinerze takiego kalibru.
Dzień drugi: Olivia Dean uratowała festiwal
To była zasłużona druga noc Orange Warsaw. Olivia Dean - brytyjska wokalistka, którą debiutancki album "Messy" w 2023 roku nominował do Mercury Prize i trzech BRIT Awards - dała koncert, który prasa muzyczna oceniła jako jedno z najmocniejszych wrażeń całego festiwalu.
Dean mówiła ze sceny o miłości, wzajemnym wsparciu i akceptacji. Jej występ był pełen szczerości, emocji i tego trudnego do uchwycenia uczucia, gdy publiczność czuje, że artystka faktycznie do nich mówi, a nie tylko śpiewa nad ich głowami. Recenzenci określili to jako "kompletnie ratujący festiwal moment".
Drugi dzień przyniósł też występ FKA twigs - brytyjska artystka prezentowała materiał ze swoich dwóch albumów "EUSEXUA" i "EUSEXUA Afterglow", które wydała w 2026 roku. To była jedna z najmocniejszych wizualnie scen weekendu.
Polska scena: Pezet, Sokół, Kasia Lins
Krajowe nazwiska na tegorocznej liście to przede wszystkim Pezet, Sokół, Kaz Bałagane, Kasia Lins, Jan-rapowanie, Livka i Daniel Godson. Solidny pakiet sceny niezależnej plus dwa headlinerskie nazwiska polskiego rapu (Pezet, Sokół).
Międzynarodowa lista uzupełniona była też o Dominica Fike'a (gwiazda "Euforii"), Blood Orange, Loyle'a Carnera, TV Girl, bbno$, Alessi Rose, Sarah Julia i ukraińską Gannę. Pełen line-up zamykał Dominic Fike - jego występ pierwszego dnia przyciągnął wyjątkowo dużą falę publiczności złożoną głównie z młodszych fanów serialu Sama Levinsona.
Co dalej? Cztery festiwale jeszcze w tym roku
Sezon festiwalowy w Polsce dopiero się rozpędził. Po Orange Warsaw zostały w kalendarzu jeszcze cztery duże eventy: Open'er Festival w Gdyni (1-4 lipca), Pol'and'Rock w Kostrzynie nad Odrą (30 lipca - 2 sierpnia), TOP of the TOP Sopot Festival (24-25 sierpnia) i Camerimage w Toruniu (14-21 listopada). Plus seria mniejszych jak Męskie Granie czy festiwale filmowe.
Plotuch z każdego z tych eventów wrzuca live updates i hub z relacjami. Orange Warsaw 2026 zostawiło po sobie 45 tysięcy biletów sprzedanych i kilka koncertów, do których fani będą wracać przez kolejne miesiące. Lewis Capaldi z trasą "Survivor's Guilt" i Olivia Dean z trasą "Messy Era" mają już zaplanowane kolejne koncerty w Europie - dla wielu pierwszy weekend lata 2026 był ich pierwszym kontaktem z tymi artystami na żywo.




