Marcin Gortat w sobotę 13 czerwca o godzinie 17:00 ściągnął do Atlas Areny w Łodzi największych celebrytów polskiego internetu, sportu i kina. Wszystko po to, żeby zagrali z drużyną pilotów F-16 NATO Air Force stacjonujących w Polsce. W skład Gortat Teamu weszli Friz, Bedoes, Piotr Żyła, Mateusz Damięcki, Tomasz Fornal i nawet polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski. To 25. rocznica wejścia Polski do NATO i kolejna odsłona charytatywnego formatu Gortat Team, który zaczął się jeszcze w 2012 roku.
Friz, Bedoes i koszykówka. Brzmi dziwnie, działa
Skład Gortat Teamu w tym roku to mocna mieszanka świata online, sportu i kina. Karol "Friz" Wiśniewski - lider Ekipy, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerów. Borys "Bedoes" Przybylski - raper z górnej półki, który od roku coraz mocniej wchodzi do mainstreamu. Piotr Żyła - skoczek narciarski znany nie tylko ze startów, ale i z osobowości. Mateusz Damięcki i Wojciech Mecwaldowski reprezentowali świat filmu. Tomasz Fornal - siatkarz polskiej reprezentacji. Janusz Chabior i Lexy Chaplin domknęli skład znanymi z mediów twarzami.
Najciekawszy punkt obsady to jednak Sławosz Uznański-Wiśniewski - polski astronauta, który niedawno był na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Trudno sobie wyobrazić bardziej PR-owy moment niż jego start w meczu koszykówki obok Bedoesa.
W drużynie kobiet pojawiły się Anna Makurat (koszykarka), Helena Danielewicz (młoda zawodniczka polskiej koszykówki) i Lexy Chaplin. Plus Piotr Kuberski i Adam "AJ" Josef Modzelewski w pełnym męskim składzie.
Po drugiej stronie - piloci NATO
Drużyna NATO Team Air Force to nie żart. W jej składzie znaleźli się żołnierze sił powietrznych NATO, w tym piloci samolotów myśliwskich stacjonujący w Polsce. Wybór nie był przypadkowy - rok 2026 to 25. rocznica wejścia Polski do NATO, więc symbolika gigantyczna.
Format meczu typowo charytatywny: emocje sportowe + showbiz + zbiórka. Cały dochód z biletów oraz aukcji idzie na cele statutowe fundacji MG13, którą Gortat założył w 2012 roku. Fundacja wspiera młodych sportowców oraz dzieci i młodzież walczącą z chorobami onkologicznymi.
Wielki Mecz od 2012 roku. Co roku inni celebryci
Historia eventu zaczęła się 14 lat temu, gdy Marcin Gortat - jeszcze jako aktywny zawodnik NBA - zorganizował charytatywny mecz w warszawskim Torwarze. Wtedy grało Wojsko Polskie kontra drużyna celebrytów. Od tego czasu Wielki Mecz stał się stałym punktem polskiego sportowo-charytatywnego kalendarza, a kolejne edycje przyciągały coraz większe nazwiska.
Tegoroczna edycja to powrót do większej skali - Atlas Arena, NATO, polski astronauta. Pokazuje, że Gortat po zakończeniu kariery w NBA wciąż potrafi ściągnąć największych pod jeden dach.
Atlas Arena, plac z F-16 i atrakcje dla rodzin
Poza samym meczem o 17:00, organizatorzy przygotowali całodzienne wydarzenie. Od południa do 20:00 na parkingu między Atlas Areną a Sport Areną odbywał się piknik z prezentacją sprzętu wojskowego NATO i strefą atrakcji rodzinnych. To znaczy, że kto nie ma biletu na sam mecz, mógł i tak zobaczyć F-16 i sprzęt wojskowy z bliska.
To zręczne połączenie eventu sportowo-charytatywnego z PR-em sił zbrojnych. W tym samym dniu w Łodzi widzowie zobaczyli i polskich celebrytów, i wojsko NATO. Niewielu organizatorów potrafi spakować tyle elementów w jeden dzień.
Co dalej z formatem Wielkiego Meczu
Format charytatywny Gortata jest na tyle ustabilizowany, że co roku możemy spodziewać się kolejnych edycji z nowymi nazwiskami. W tym roku rzucił się w oczy ruch w stronę internetu - Friz i Bedoes w jednej drużynie z Damięckim i Żyłą to nie jest typowy skład sportowego eventu charytatywnego. Pokazuje, gdzie tak naprawdę żyje dzisiejsza polska kultura popularna.
Fundacja MG13 nadal działa głównie z myślą o młodych sportowcach. Środki zebrane w sobotę pomogą sfinansować kolejne programy rozwojowe dla dzieci i młodzieży. W szczytnych celach Gortat radzi sobie nie gorzej niż na parkietach NBA - efekt jest zawsze ten sam: pieniądze trafiają tam, gdzie są potrzebne.




