723 miliony złotych. Tyle, według czerwcowego rankingu 'Wprost', mają razem Robert i Anna Lewandowscy. To nie jest majątek piłkarza. To majątek korporacji.

Robert Lewandowski poza boiskiem: fenomen czy fabryka?

Robert Lewandowski poza boiskiem zbudował jeden z największych prywatnych portfeli inwestycyjnych w polskim sporcie. Majątek pary Lewandowskich szacowany jest na około 723 mln zł - tyle wynika z czerwcowego rankingu 'Wprost' z 2024 roku, który plasuje ich na 97. miejscu listy najbogatszych Polaków. To liczba, która robi wrażenie nawet bez kontekstu. Z kontekstem robi wrażenie podwójne.

Naszym zdaniem to jeden z najbardziej niedocenianych polskich fenomenów ostatniej dekady. Nie dlatego, że ktoś zarobił dużo. Dlatego, że zarobił mądrze.

Skąd te pieniądze? Lista jest długa

Lewandowski jest współwłaścicielem firm z branż, które nie mają ze sobą nic wspólnego - poza jednym: wszystkie zarabiają. Dom mediowy RL Media, agencja marketingowa Stor9_, zarządzanie nieruchomościami przez RL Management i LS Investments, biopreparaty rolnicze w Bio-Lider, centrum przemysłowe PDC Industrial Center 218 - to tylko część jego portfolio. W 2021 roku razem z Anną ruszyli z Levannem - spółką konsolidującą ich marki spożywcze i suplementy, w tym Foods by Ann i RL9.

W tym samym roku otworzył restaurację Nine's w Browarach Warszawskich - wspólnie z Jackiem Trybuchowskim i Jerzym Krzanowskim.

A fotowoltaika? Do 2023 roku Lewandowski był udziałowcem Hymona. Według 'Wprost', za sprzedaż 33 proc. udziałów mógł dostać od 200 do 230 mln zł. Jedną transakcją.

Czy to jeszcze sportowiec, czy już biznesmen?

Tu dochodzimy do sedna naszego komentarza. Bo można podziwiać skalę tego, co zbudował Lewandowski - i my ją podziwiamy. Ale można też zadać pytanie, które w Polsce rzadko pada głośno: czy tak intensywne życie korporacyjne nie odbiera energii temu, za co go kochamy - czyli graniu w piłkę?

Nie twierdzimy, że tak jest. Lewandowski nadal strzela gole na najwyższym poziomie. Ale wzorzec, który tworzy, jest nowy. Polscy sportowcy przez dekady kończyli kariery i dopiero wtedy szli w biznes. On robi to równolegle, na pełnych obrotach - z domu na Majorce, z domu w Monachium i z prywatnego osiedla na warszawskiej Ochocie.

To albo geniusz zarządzania czasem, albo przepis na wypalenie. Albo - i to jest opcja, którą my w Plotuchu stawiamy jako najbardziej prawdopodobną - dowód, że Anna Lewandowska jest w tym układzie kimś więcej niż żoną piłkarza. Jest partnerką biznesową, która dźwiga połowę tego imperium.

Nasz werdykt

Robert Lewandowski ożenił się z Anną Stachurską 22 czerwca 2013 roku w kościele w Serocku. Wtedy był już gwiazdą, ale jeszcze nie korporacją. Przez ponad dekadę zbudowali razem coś, czego polska piłka nie widziała. Szacunek - szczery, bez ironii.

Jedno nas jednak niepokoi: im większe imperium, tym więcej do stracenia. I tym więcej powodów, żeby nie ryzykować na boisku. Mamy nadzieję, że Lewandowski o tym pamięta, gdy wychodzi na murawę. Bo 723 miliony złotych nie zastąpią jednego gola na mundialu.

Co wy na to? Piszcie w komentarzach.