We wrześniu 2010 roku na antenie TVN zadebiutował program „Top Model. Zostań modelką" z Joanną Krupą jako prowadzącą i jurorką. Ponad dekadę później, przy dwunastej edycji, Krupa wciąż stoi na czele show. Naszym zdaniem warto zapytać wprost: jak to możliwe i czy to dobrze dla programu?
Skąd się wzięła Krupa w polskiej telewizji?
Zanim Joanna Krupa pojawiła się na polskich ekranach, zbudowała karierę modelingową w Stanach Zjednoczonych. Urodziła się 23 kwietnia 1979 roku w Warszawie, ale to właśnie Ameryka - jak podaje Eska - „zaprowadziła ją na szczyty światowego modelingu". Dopiero z tej pozycji, w 2010 roku, przyjęła propozycję prowadzenia polskiej edycji Top Model. Według Eski przyjęcie tej oferty „miało zmienić jej życie na zawsze" - i trudno zaprzeczyć, że tak właśnie się stało.
To ważny kontekst. Krupa nie była produktem polskiego show-biznesu, który TVN wykreował od zera. Przyszła z gotową marką i rozpoznawalnością. TVN kupił nazwisko, które już coś znaczyło - i jak widać po ponad dekadzie, nie żałuje tej decyzji.
Dwanaście edycji. Jedna twarz programu.
Jak podaje Dzień Dobry TVN, Krupa jest prowadzącą już w dwunastej edycji Top Model, a sam program okazał się „prawdziwym hitem stacji TVN". Ciągłość jej obecności potwierdził też w 2024 roku oficjalny komunikat TVN, o którym pisał RMF FM - Krupa pozostaje prowadzącą formatu.
Naszym zdaniem ta stabilność jest kontrowersyjna z dwóch powodów. Po pierwsze - w polskiej telewizji rozrywkowej tak długa obecność jednej twarzy w jednym formacie należy do rzadkości. Po drugie - rodzi pytanie, czy program przez te lata ewoluował, czy też tkwi w bezpiecznym schemacie zbudowanym wokół jednej osobowości.
Nasza opinia: lojalność czy brak pomysłu?
Mamy tu do czynienia z klasycznym dylematem telewizji formatowej. Z jednej strony Krupa jako twarz Top Model to gwarancja rozpoznawalności i - przynajmniej do tej pory - oglądalności. Z drugiej strony ponad dekada bez zmiany prowadzącej to sygnał, że stacja albo nie widzi potrzeby odświeżenia formatu, albo - co bardziej prawdopodobne - unika ryzyka. Widzowie przyzwyczaili się do Krupy. TVN przyzwyczaił się do Krupy. I wszyscy tkwią w tym układzie.
Naszym zdaniem nie jest to zarzut pod adresem samej Krupy - polsko-amerykańska modelka zrobiła to, do czego ją zatrudniono, i zrobiła to konsekwentnie. Zarzut, jeśli już, dotyczy decyzji programowych: czy Top Model w Polsce może pozwolić sobie na świeżość, skoro jej twarz jest niezmieniona od 2010 roku? To pytanie, które TVN powinien zadać sobie głośno.

