Karolina Pisarek jest w ciąży z pierwszym dzieckiem - i właśnie przyznała, że gruczolak przysadki mózgowej, z którym zmaga się od 2022 roku, przesądził o tym, jak jej córeczka przyjdzie na świat.
Córeczka już w drodze, imię owiane tajemnicą, brzuszek coraz większy - a Pisarek właśnie ujawniła w rozmowie z WP, że jedno z najważniejszych decyzji dotyczących porodu już podjęła. I nie miała w tej kwestii pełnej swobody wyboru.
Diagnoza z planu Tańca z Gwiazdami
W 2022 roku, gdy Karolina Pisarek brała udział w programie "Taniec z Gwiazdami", zaczęło dziać się z nią coś niepokojącego. Trafiła do szpitala. Po serii badań usłyszała diagnozę: gruczolak przysadki mózgowej. To guz, który - choć najczęściej łagodny - może powodować poważne powikłania, gdy ciśnienie wewnątrzczaszkowe gwałtownie wzrośnie. Dokładnie tak, jak dzieje się to podczas porodu naturalnego.
Modelka nie owijała w bawełnę, mówiąc wprost w rozmowie z WP: "Ogromny wysiłek podczas porodu mógłby doprowadzić do niepożądanych powikłań. Wolałabym nie ryzykować utraty wzroku albo czegoś jeszcze poważniejszego." Decyzja o cesarskim cięciu to więc nie kaprys - to medyczna konieczność.
Ciąża na własnych zasadach
Karolina Pisarek i Roger Salla - para od 2020 roku, małżeństwo od czerwca 2022 - od dawna marzyli o dziecku. Wieść o ciąży ogłosili w kwietniu, nagraniem, które zelektryzowało fanów. Potem przyszedł kolejny sekret: to dziewczynka. Imię? Zostaje dla siebie.
Modelka nawet w zaawansowanej ciąży nie zwalnia - pojawia się na eventach, udziela wywiadów, niedawno świętowała 10. rocznicę ślubu Mariny i Wojtka Szczęsnych. O formę się nie martwi. W rozmowie z Kozaczkiem powiedziała szczerze: "Ja sobie się chyba tak cieszę tym stanem, że mam, za przeproszeniem, w d***e tą formę, naprawdę. Bardziej staram się dbać o zdrowie dziecka."
Zachcianki? Są. Dieta? Zdrowa, bo - jak podkreśliła - to ma znaczenie dla dziecka. Reszta to szczegóły.
Pisarek podchodzi do tej ciąży z głową i bez udawania, że wszystko jest proste. Gruczolak przysadki to poważna sprawa - i dobrze, że o tym mówi otwarcie, zamiast przemilczać. Córeczka urodzi się tak, jak urodzi się bezpiecznie. I tyle wystarczy.
Trzymacie kciuki za Karolinę? Dajcie znać w komentarzach.









