Imię było gotowe, zanim w ogóle zaszła w ciążę. Karolina Pisarek przyznaje, że z mężem Rogerem ustalili je kilka lat temu - i na razie nie zamierzają się nim dzielić ze światem.
Karolina Pisarek od miesięcy jest na wszystkich ustach - najpierw znikała z bankietów bez słowa wyjaśnienia, potem powoli odsłoniła karty. Dziś już wiadomo: modelka i jej mąż Roger Salla spodziewają się córeczki. Płeć dziecka ogłosili z rozmachem - podczas przyjęcia, gdy otworzyły się drzwi szafy, eksplodowały różowe dymy. Bardziej teatralnie już się nie dało.
Trzy miesiące w ukryciu
Pisarek przez pierwsze trzy miesiące ciąży celowo unikała fleszy i kamer. Powód? Chciała mieć pewność, że wszystko przebiega prawidłowo, zanim podzieli się radosną wiadomością. W rozmowie z "Faktem" powiedziała wprost: "Trochę kamień z serca. Te pierwsze trzy miesiące ukrywałam się przed światem. Cieszę się, że jesteśmy już w tym miejscu, a dzidziuś jest zdrowy".
Modelka przyznaje też, że ciąża zaskoczyła ją samą - i to pozytywnie. "Muszę przyznać, nie przypuszczałam, że to będzie dla mnie tak fantastyczny moment w życiu. Bardzo się bałam tego, jak będzie przebiegała ciąża, a tu się okazało, że to magiczny czas" - powiedziała w rozmowie z Pudelkiem.
Droga do tego momentu nie była prosta. Pisarek nie wchodzi w szczegóły, ale daje do zrozumienia, że zajście w ciążę kosztowało ją i Rogera sporo nerwów. Kiedy test w końcu pokazał pozytywny wynik, podobno nie mogła w to uwierzyć.
Imię od lat w szufladzie
Najciekawszy szczegół? Imię dla córeczki Pisarek i Salla mają wybrane od kilku lat. W rozmowie z Pudelkiem modelka zdradziła tyle, ile zdradziła: "Imię zostało już dawno wybrane, mieliśmy i dla chłopca i dla dziewczynki, ale zatrzymamy dla siebie. Jeśli chodzi o to imię, to my już kilka lat temu ustaliliśmy, że jak będzie dziewczynka, to właśnie o tym imieniu".
I na tym koniec. Żadnych liter, żadnych wskazówek, żadnego "zaczyna się na...". Pisarek najwyraźniej nauczyła się, że nie wszystko musi trafiać od razu na Instagram.
O swoich marzeniach dotyczących macierzyństwa mówi za to chętnie. "Fajnie, tak jak patrzę na relację, jaką mam ze swoją mamą, taką przyjacielską, jak się ze sobą komunikujemy, jak się zwierzamy, mam nadzieję, że wyrośnie taka moja przyjaciółka" - powiedziała w rozmowie z Pudelkiem.
Finalistka piątej edycji "Top Model" i jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek za granicą doczeka się więc córki - z imieniem, które zna tylko ona i Roger. Fani mogą zgadywać do woli. Czy uda się wam odgadnąć, zanim Pisarek sama ogłosi? Piszcie w komentarzach.

