Paulina Orłoś nie widzi nic złego w ślubie Filipa Chajzera i Bianki, którzy powiedzieli sobie 'tak' 19 września. Żona Macieja Orłosia wyjawiła, co myśli o różnicy wieku między nowożeńcami i porównała ich związek do swojego.
Paulina Orłoś broni Chajzera i Bianki
Paulina Orłoś słynie z tego, że bez owijania w bawełnę dzieli się swoimi opiniami na temat medialnych wydarzeń. Ślub Filipa Chajzera i 20-letniej Bianki, który odbył się 19 września, nie mógł przejść obok niej bez komentarza. W rozmowie z "Faktem" dziennikarka wzięła w obronę młodą żonę dziennikarza.
"Żona Filipa Chajzera nie jest żadnym anonimowym tworem. To realna osoba, która ma prawo sama decydować o swoim życiu. Tak samo Filip. To ich małżeństwo i ich decyzje" - przyznała Paulina. Orłosiowa nie uważa, by Bianka popełniła błąd, wychodząc za mąż w tak młodym wieku.
Normy społeczne a rzeczywistość
Paulina Orłoś upatruje źródła kontrowersji nie w samym fakcie małżeństwa, lecz w polskich normach społecznych dotyczących różnicy wieku. Dziennikarka porównała sytuację Chajzera i Bianki do swoją własną, a także do związku Edyty Górniak i Cezarego Pazury, który również wzbudził dyskusje.
"Z mojego punktu widzenia reakcje, z jakimi spotykają się oni, są bardzo podobne do tych, które towarzyszyły początkom mojego związku" - wyjawiła. Jej zdaniem Polacy wciąż odbierają dużą różnicę wieku jako coś nienaturalnego, choć to jedynie kwestia umownych kryteriów.
Orłosiowa postawiła retoryczne pytanie, które zmusza do refleksji: "Pytanie tylko, kto te normy ustanowił. Gdzie jest granica? Czy pięć lat różnicy wieku jest akceptowalne, a sześć już nie? To przecież bardzo umowne kryteria".
Podcast nie jest niczym nadzwyczajnym
Chajzer i Bianka niedawno zabrali się za wspólny podcast, co również wzbudziło komentarze. Paulina Orłoś nie widzi w tym niczego problematycznego - sama bowiem prowadzi podcast ze swoim mężem, Maciejem Orłosiem.
"Zakładam, że wspólnie postanowili wystartować z podcastem. Sama prowadzę podcast z mężem, więc nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego. Trzymam za nich kciuki, podobnie jak za każdą szczęśliwą relację" - podsumowała dziennikarka.
Orłosiowa, która sama wybrała znacznie starszego od siebie partnera, zdaje się rozumieć wyzwania, jakie niesie ze sobą medialny związek z dużą różnicą wieku. Jej wypowiedź stanowi głos rozsądku w dyskusji, która od początku budzi emocje obserwatorów.



