34-letni Oskar Wojciechowski wyszedł ze szpitala i zamiast odpoczywać - ogłosił konkurs z nagrodą 10 tysięcy złotych. Brzmi hojnie, ale jest jeden warunek, który niejednego może zirytować.

Kilka dni temu partner Klaudii Halejcio trafił na szpitalny oddział ratunkowy. Kardiologiczna diagnoza - migotanie przedsionków - zaskoczyła go samego. "Migotanie przedsionków. Potwierdzone na EKG. Coś, co kojarzyłem z ludźmi dużo starszymi ode mnie. Mam 34 lata" - napisał wtedy na Instagramie Oskar Wojciechowski.

Wróciłem, czuję się lepiej i... rozdaję pieniądze

Po wyjściu ze szpitala Wojciechowski pojawił się w mediach społecznościowych z krótką aktualizacją. Uspokajał fanów: leczenie jest zaplanowane, stan się poprawia, nie ma powodów do obaw. "Ja wracam do zdrowia. Nie musicie się o mnie martwić. Mam zaplanowane, mam nadzieję, krótkie leczenie. Wszystko będzie dobrze" - zapewnił w relacji na Instagramie.

Przy okazji przyznał, że fala wsparcia od internautów go zaskoczyła. "Tyle, co ostatnio dobra od ludzi i życzliwości mnie spotkało, to nie pamiętam, kiedy doświadczyłem tego w takiej skali" - wyznał na swoim profilu.

I tu pojawia się zaskakujący ruch. Wojciechowski postanowił tę wdzięczność zamienić w konkret: wakacyjny voucher o wartości 10 tysięcy złotych dla jednego ze swoich obserwujących.

Dziesięć tysięcy złotych za wiadomość "z serca". Tylko że trzeba też przyprowadzić znajomych

Warunek numer jeden brzmi niewinnie: wystarczy napisać do Wojciechowskiego prywatną wiadomość - szczerą, autentyczną, bez narzuconej długości ani tonu. "Ta wiadomość ma być autentyczna, szczera, z serca" - tłumaczył na Instagramie.

Jest jednak warunek numer dwa, który część internautów może odebrać inaczej. Uczestnik konkursu musi zachęcić pięciu znajomych do zaobserwowania profilu Wojciechowskiego i podać w zgłoszeniu nazwy ich kont - żeby mógł zweryfikować, czy faktycznie obserwują. Innymi słowy: voucher wart 10 tysięcy złotych jest też wart kilku nowych followersów dla influencera.

Dla jednych to uczciwy deal, dla innych - sprytny marketing opakowany w historię o chorobie i wdzięczności. Komentarze pod postem Wojciechowskiego są mieszane, choć większość fanów reaguje życzliwie.

Warto przypomnieć, że jeszcze niedawno para żyła w zupełnie innym rytmie - media rozpisywały się o wieczorze panieńskim Klaudii Halejcio. Nagła hospitalizacja partnera zmieniła narrację o 180 stopni. Klaudia sama przyznała, że to, co widać w social mediach, rzadko pokazuje pełny obraz sytuacji.

Czy konkurs Wojciechowskiego to szczery gest po trudnych chwilach, czy przemyślana kampania zasięgowa? Napiszcie w komentarzach, co o tym myślicie.

Ukochany Klaudii Halejcio przemówił po hospitalizacji. Rozdaje 10 tys. złotych. Jest jeden haczyk
Ukochany Klaudii Halejcio przemówił po hospitalizacji. Rozdaje 10 tys. złotych. Jest jeden haczyk, (© Instagram)