Po dwóch poronieniach i długich staraniach o dziecko - Ola Tomala w końcu trzyma córkę na rękach. Na Instagramie opublikowała zdjęcie noworodka i napisała kilka słów, które trudno czytać bez ściśniętego gardła.
Wiadomość pojawiła się 8 lipca na Instagramie Oli Tomali - krótko, bez zbędnych słów, za to ze zdjęciem małej dziewczynki. Fani, którzy śledzili jej ciążę od początku, wiedzą, ile ta chwila kosztowała.
Długa droga do macierzyństwa
Ola Tomala przeszła przez dwa poronienia, zanim w ogóle ogłosiła kolejną ciążę. Kiedy wreszcie poinformowała obserwatorów, że spodziewa się dziecka, była z tym bardzo ostrożna - i trudno się dziwić. Jej profil na Instagramie śledzi ponad 138 tys. osób, które przez ostatnie miesiące towarzyszyły jej w tej niepewności.
Teraz jest już pewność. Pod zdjęciem noworodka Tomala napisała wprost:
<blockquote>"Każda chwila była warta tego momentu, bo wszystko prowadziło do Ciebie. Dziś jesteś moim całym światem."</blockquote>
Kim jest Ola Tomala?
Szerszej publiczności dała się poznać w programie 'Love Island', ale prawdziwą rozpoznawalność przyniosła jej 'Królowa przetrwania' - głównie za sprawą słynnej wymiany zdań z Agnieszką Kaczorowską. Tomala stwierdziła wtedy, że tancerka 'zawsze wysoko nosiła nos' - i ten moment do dziś krąży po sieci.
Od tamtej pory zbudowała całkiem pokaźną obecność w mediach społecznościowych. Regularnie pojawia się w towarzystwie Marianny Schreiber - przyjaciółka wpadła nawet na jej baby shower, które Tomala wyprawiła z niemałym rozmachem.
Teraz rozdział z programami reality i drogą do macierzyństwa zamknął się w jednym zdjęciu małej dziewczynki.
Plotuch gratuluje i wita na świecie!


