Co poniedziałek dostaje bukiet kwiatów, mieszkają razem i podobno się nie kłócą. Nicol Pniewska znalazła kogoś, kto spełnił jej 'wygórowane oczekiwania'.
Rok temu nikt nie wiedział, że Nicol Pniewska jest zakochana. Teraz sama ogłosiła rocznicę - i to z przytupem.
Kim jest Krystian i dlaczego Nicol go chwali?
Nicol Pniewska w rozmowie z Eską ujawniła, że jej chłopak ma na imię Krystian. Opisała go jako 'męską wersję siebie' - spokojną, przewidywalną i wyjątkowo czułą. 'Co poniedziałek dostaję bukiet kwiatów, mieszkamy teraz razem, w ogóle się nie kłócimy' - mówiła w wywiadzie. Para nie zna dokładnej daty początku związku, więc rocznicę obchodzi umownie. 'Nie znamy dokładnej daty, kiedy to wszystko się zaczęło, więc uznajmy, że to właśnie dzisiaj. Rok razem i nadal jesteś moją ulubioną osobą. Kocham Cię' - napisała Nicol w mediach społecznościowych.
Wcześniej 20-latka przyznawała, że przez lata miała podobno zbyt wysokie wymagania wobec partnerów - i zrzucała winę na... książki. 'Nieraz słyszałam, że mam wygórowane oczekiwania, bo jestem osobą, która bardzo dużo czyta. Okazało się, że wcale takie nie były - tylko trzeba było porządnie poczekać' - tłumaczyła w rozmowie z Eską.
Po Allanie Krupie - nowy rozdział
Nicol Pniewska zdobyła rozgłos głównie dzięki związkowi z Allanem Krupą, synem Edyty Górniak. Gdy para się rozstała, media żyły tym tygodniami. Dziś oboje poszli w swoje strony - Allan podobno jest szczęśliwy z nową partnerką, Nicol buduje relację z Krystianem i karierę na własnych zasadach.
Ostatnie miesiące były dla niej pracowite. Wzięła udział w reality show 'Królowa przetrwania', gdzie pojawiła się u boku Dominiki Serowskiej, Mai Rutkowski, Karoliny Pajączkowskiej, Ilony Felicjańskiej i Natalisy. Finału nie wygrała, ale - jak przyznają obserwatorzy - wypadła na tyle dobrze, żeby utwierdzić swoją pozycję w branży.
Teraz ma więc dwa powody do świętowania: rocznicę i coraz mocniejszą markę własną. Czy Krystian pojawi się wkrótce publicznie u jej boku? Na razie para trzyma relację w ryzach - żadnych wspólnych sesji, żadnych kolorowych okładek. Tylko bukiet kwiatów w każdy poniedziałek.
Czy to przepis na trwały związek w show-biznesie? Dajcie znać w komentarzach.



