Misheel Jargalsaikhan zniknęła z polskiego show-biznesu na 15 lat. Wczoraj wróciła do studia "Tańca z Gwiazdami" i zmiana jest drastyczna - długie włosy, delikatny makijaż, pewność siebie, którą miała w "Rodzinie zastępczej" przed ćwierć wieku.
# Serialowa Zosia wróciła do telewizji
Misheel Jargalsaikhan pamiętają wszyscy, którzy dorastali na przełomie lat 90. i 2000. Rola Zosi Kwiatkowskiej w "Rodzinie zastępczej" emitowanej przez Polsat od 1999 do 2007 roku uczyniła ją jedną z najpopularniejszych aktorek młodego pokolenia. Polskie dziewczyny chciały być takie jak ona, jej fryzury kopiowano w szkołach. A potem? Ciszy.
Wczoraj w nocy serialowa Zosia pojawiła się w studiu "Tańca z Gwiazdami" jako gośćmi. 37-letnia aktorka przyznała redaktorom, że po zakończeniu pracy na planie "Rodziny zastępczej" podjęła decyzję, która zaskoczyła branżę - porzuciła karierę artystyczną i zapisała się na studia lekarskie.
Lekarka zamiast gwiazdy
Misheel ukończyła medycynę i postanowiła wyjechać do Mongolii, gdzie kontynuowała kształcenie w zawodzie lekarza. "Po prostu chciałam robić coś sensownego, coś, co będzie miało wpływ na ludzi" - wyznała w rozmowie przed kamerami TVN. Powróciła do Polski, ale nie po to, by wrócić do serialów. Pracowała w szpitalu, sporadycznie biorąc udziały w "Tańcu z Gwiazdami" kilka lat temu, ale zawsze na marginesie show-biznesu.
Wczorajny powrót do studia okazał się wyjątkowy. Misheel pojawiła się w kremowej dopasowanej sukience, brązowej kurtce i pudrowo różowych baletach - stylizacja elegancka, dojrzała, bez przesady. Na twarzy uśmiech od ucha do ucha, a jej młodzieńczy wygląd (co zdawać by się mogło niemożliwe dla 37-latki, która spędziła lata w szpitalach) zaskoczył kibiców.
"Nie poznajemy jej"
Fani TzG zalali media społecznościowe komentarzami: "Jak ona to robi?", "Zosia się nie zmieniła, tylko dojrzała", "Myślałem, że to jej córka". Aktorka pozowała do zdjęć, udzielała autografów, wspominała stare czasy z redaktorem.
Czy to oznacza powrót Misheel do mediów? Raczej wyjątek. Sama przyznała, że medycyna to jej pierwsza pasja, a telewizja już tylko nostalgia. Ale jeśli tak wygląda po latach nieobecności - może jednak czasami warto coś zmienić.
Co sądzisz o powrocie serialowej Zosi? Pamiętasz "Rodzinę zastępczą"?


