Dwór królewski w Oslo wydał komunikat, na który czekała cała Norwegia. Księżna Mette-Marit przeszła przeszczep płuc - i operacja się powiodła.
Jeszcze kilka tygodni temu lekarze nie dawali jej zbyt wiele czasu. Dziś norwegski dwór ogłasza, że księżna koronna Mette-Marit przeżyła operację przeszczepu płuc i dochodzi do siebie w szpitalu Rikshospitalet w Oslo.
Co dokładnie się stało?
Stan zdrowia księżnej pogarszał się od miesięcy. Na co dzień wymagała dodatkowego tlenu, a lekarze umieścili ją na liście oczekujących na przeszczep. Teraz służby prasowe rodziny królewskiej potwierdziły, że operacja została przeprowadzona. Arnt Fiane, kierownik oddziału chirurgii klatki piersiowej w Rikshospitalet, powiedział w oficjalnym komunikacie dworu: "Operacja przebiegła pomyślnie".
W komunikacie nie podano ani daty zabiegu, ani żadnych szczegółów dotyczących dawcy.
Nieco wcześniej, podczas konferencji prasowej, jej mąż - książę koronny Haakon - nie ukrywał niepokoju. "Księżna koronna jest poważnie chora i mam wrażenie, że jej stan pogorszył się w ostatnim czasie. Bardzo martwię się o jej zdrowie. Na co dzień korzysta z tlenu i to trochę pomaga, ale z oczywistych względów nie jest to w pełni satysfakcjonujące rozwiązanie" - mówił wówczas publicznie.
Co dalej z księżną?
Mette-Marit zostanie w Rikshospitalet przez kilka tygodni - to standardowa procedura po każdym przeszczepie. Are Holm, kierownik oddziału chorób płuc w tej samej placówce, przekazał w komunikacie dworu: "Bardzo się cieszymy, że jak dotąd wszystko przebiega dobrze. Podobnie jak wszyscy inni pacjenci świeżo po transplantacji, księżna pozostanie w Rikshospitalet przez kilka tygodni. To standardowa procedura, która ma służyć dostosowaniu leków, reagowaniu na ewentualne komplikacje i rehabilitacji".
Dwór zaznaczył też, że do czasu wypisania księżnej ze szpitala nie są planowane żadne kolejne komunikaty.
Media spekulowały wcześniej, że w skrajnym scenariuszu Mette-Marit mogła mieć przed sobą zaledwie rok życia. Na razie wygląda na to, że los okazał się łaskawszy. Trzymamy kciuki.
