Katarzyna Zdanowicz przyznała, że po pracy z trudnymi historiami ludzkimi to właśnie syn przywraca ją do rzeczywistości. Brzmi znajomo? Każda mama w Polsce kiwa teraz głową, bo dzieci mają ten dar: albo totalnie cię rozbroją, albo zapytają o obiad i wszystko wraca do normy.
Mem trafił w czuły punkt, bo Zdanowicz rzadko otwiera się na temat życia prywatnego, a tu nagle szczerość rodem z najlepszego odcinka jej programu. I ta ironia: dziennikarka, która wysłuchuje cudzych dramatów, sama potrzebuje kogoś, kto po prostu jest obok.
Najpiękniejsze w tym wszystkim? Syn ma 15 lat i prawdopodobnie nawet nie wie, że jest czyjąś kotwicą. Typowy nastolatek, nieświadomy swojej mocy.
➡️ Czytaj więcej na Plotuch.pl

