Stefano Silvino, wieloletni przyjaciel i asystent Michała Piróga, postanowił powiedzieć głośno to, o czym wszyscy już szeptali - że Pirógowi w TVN po prostu nie wyszło tak, jak planował, a teraz chce zająć się teatrem.
I tu jest sedno mema: nie sam Piróg dał wywiad, tylko jego asystent. Co to mówi o showbiznesie? Że czasem człowiek od kawy i kalendarza ma więcej do powiedzenia niż sam zainteresowany.
Mem trafia w złoty klasyk polskiego humoru - kontrast między rangą a wiedzą. Asystent = ktoś z zaplecza. A tu nagle: główna twarz newsa. Babki na WhatsAppie to czują instynktownie, bo każda zna kogoś, kto "tylko pomagał", a wiedział WSZYSTKO.
Czy Piróg faktycznie znajdzie się w teatrze? Czas pokaże. Na razie znalazł się na Plotuchu, a to też jest scena.
📰 Więcej: Asystent Piróga ujawnił prawdę o TVN

