Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka wrzucili na Instagram zdjęcia z budowy swojej góralskiej willi. Drewno, belki, kurz i ten widok na szczyty, który najwyraźniej rekompensuje wszystko.
I tu właśnie leży serce mema: każdy, kto kiedykolwiek remontował cokolwiek większego niż szafka w łazience, wie, że "willa w górach" to tylko ładniejsza nazwa na "dwa lata życia w stosie trocin".
Krupińska jest fair - nie ukrywa bałaganu, wręcz go pokazuje. I za to szacunek. Tylko te panoramiczne okna stoją sobie spokojnie gotowe, jakby mówiły: "my swoje wiemy, wy se remontujcie".
Typowy kontrast polskiego remontu: widok jak z pocztówki, rzeczywistość jak z horroru budowlanego. Babki na WhatsAppie prześlą to sobie ze zdjęciem własnej kuchni sprzed trzech lat.
👉 Więcej na Plotuch.pl
