Cezary Pazura ma na koncie Złote Lwy, Srebrne Niedźwiedzie i miłość całej Polski. Ale mama miała jedno konkretne życzenie: żeby syn zagrał księdza Mateusza.
I tu jest cały polski humor w pigułce. Możesz być gwiazdą kina, ikoną lat 90., twarzą kultowych komedii - a mama i tak powie: *no dobra, ale ten Artur Żmijewski to jednak...*
To nie hejt na Pazurę - wręcz przeciwnie. To najczulszy portret polskiej mamy, jaki można sobie wyobrazić. Żadna nagroda nie zastąpi roli, którą ogląda się w niedzielę o 20:00 z herbatą w ręku.
Pazura zdradził to życzenie publicznie, z dystansem i humorem. I właśnie dlatego lubimy go bardziej niż jakiegokolwiek telewizyjnego księdza.
[Czytaj więcej w oryginalnym wywiadzie z Cezarym Pazurą](https://plotuch.pl)


