Eva Herzigova i Gregorio Marsiaj wzięli ślub po 25 latach związku i nikt z nas nie jest zaskoczony - poza może urzędnikiem stanu cywilnego, który pewnie myślał, że to pomyłka w dacie.
Mem śmieje się z czegoś, co każda babcia na WhatsAppie rozumie instynktownie: jak można mieszkać razem ćwierć wieku i dopiero TERAZ wpadać na pomysł ze ślubem? Odpowiedź jest prosta - można, i to całkiem dobrze.
Suknia podobno zaskoczyła wszystkich. Związek - absolutnie nikogo. I właśnie w tym kontraście jest cały urok tej historii: kiedy para jest razem tak długo, ślub staje się bardziej urocza formalność niż rewolucja uczuć.
Brawa dla Evy za konsekwencję. I za suknię, o której będziemy rozmawiać jeszcze długo.
👉 Więcej szczegółów o ceremonii i kreacji na [Plotuch.pl](#)


