Bogdan Kalus wraca do Rancza i przy okazji rzuca zdanie, które mówi wszystko: zagrać z Danielem Olbrychskim to FRAJDA. Nie przywilej, nie zaszczyt, nie honor, po prostu... frajda. Jak u chłopa z Wilkowyj.
I tu właśnie jest ten urok. Olbrychski, legenda polskiego kina, ląduje na serialowej ławeczce w Wilkowyjach, a Kalus opisuje to z taką naturalnością, jakby mówił o wspólnym obiedzie. Zero gwiazdorstwa, sto procent klasy.
Mem się pisze sam: ławeczka w Ranczu widziała już wszystko, ale mistrza klasy Olbrychskiego chyba jeszcze nie. Teraz widziała.
👉 Pełny news: Kalus zdradza: Olbrychski na ławeczce w 'Ranczu'




