Impreza u wspólnej koleżanki i jedno spojrzenie - tak zaczęła się jedna z najbardziej dyskretnych par polskiego show-biznesu. Mateusz Król w końcu powiedział o tym głośno.

Mateusz Król i Agata Turkot od lat tworzą parę, o której branża szeptała, ale nikt oficjalnie nie potwierdzał. Aktor znany z roli króla Kazimierza w "Koronie królów" i serialu "The Office PL" nie jest typem celebryty, który wrzuca zdjęcia z ukochaną co piątek. Agata Turkot zresztą też nie.

Dlatego kiedy oboje pojawili się razem na gali Orłów, środowisko wzięło to jako wyraźny sygnał - jest dobrze, jest poważnie.

Impreza, koleżanka i reszta historii

W rozmowie ze "Złotą sceną" Król w końcu uchylił rąbka tajemnicy. "Poznaliśmy się na imprezie u koleżanki i tak się zaczęło" - powiedział krótko. Bez dramatycznych zwrotów, bez hollywoodzkich scenariuszy. Prosto i po ludzku.

To, co ich łączy, to nie tylko uczucie, ale też zawód. Oboje wiedzą, jak wygląda życie aktora od środka - niepewność, przestoje, momenty gdy jedno ma pracę, a drugie czeka na telefon od agenta. "Już nie raz, na przestrzeni paru lat, przechodziliśmy przez momenty, gdy jedna osoba nie ma pracy, a druga ją ma, więc wszystkie takie etapy są za nami" - przyznał Król w tym samym wywiadzie.

On kibicował jej przy każdym ujęciu

Ostatnie miesiące były dla Agaty Turkot wyjątkowe zawodowo - aktorka po sukcesie swojego najnowszego filmu zbiera znakomite recenzje i zyskuje nowych fanów. Król towarzyszył jej na każdym etapie. "Słowem, gestem, uśmiechem, obecnością, załatwieniem czegoś, żeby nie musiała się martwić. Jak również przytuleniem, czułością" - opowiadał z dumą w rozmowie ze "Złotą sceną".

Sam aktor ma też przed sobą gorący rok. Według nieoficjalnych informacji pojawi się w jednej z dwóch rywalizujących ze sobą adaptacji "Lalki" - nie potwierdził tego wprost, ale zasugerował w wywiadzie: "Jest to coś, o czym będzie bardzo głośno, nie ze względu może na mnie, ale ze względu na to, że takie dwie produkcje powstają o tym samym tytule". Czeka też na premierę pełnometrażowego filmu, w którym zagrał główną rolę - daty dystrybucji na razie brak.

Dyskretna para, duże kariery i zero zbędnego hałasu wokół siebie. Może właśnie dlatego to działa?