Martyna Wojciechowska klęka ze złożonymi dłońmi. Przed nią - Maryla Rodowicz w neonowo-różowym gorsetem, szeroki uśmiech, moment który mówi więcej niż tysiąc słów o wielkości legendy.
# Pokłon dla ikony. Martyna Wojciechowska nie kryła zachwytu
Maryla Rodowicz zagrała w Operze Leśnej i całą Sopot stanął na głowie. Ale najgłośniejszy moment nie był na scenie - był za kulisami, na zdjęciu które opublikowała Martyna Wojciechowska.
Dziennikarka TVN podzieliła się fotorelacją z festiwalu i zamieściła kadr, który natychmiast rozbił internet. Na zdjęciu klęczy ze złożonymi dłońmi przed Marylą Rodowicz. Wokalistka, ubrana w brawurową stylizację z gorsetem w odcieniu neonowego różu, przyjmuje ten gest z uśmiechem.
"Wciąż świetna energia, wciąż charyzma"
Wojciechowska nie zostawiła wątpliwości - jej post pod zdjęciami brzmiał jak hymn dla legendy. "About last night. Wspaniały koncert Maryli Rodowicz. Wciąż świetna energia, wciąż charyzma na scenie. Królowa jest tylko jedna" - napisała gwiazda TVN. Podróżniczka chwalił także duet Maryli z Young Leosią, który wykonały kultowy "Sing-Sing".
Martyna nie tylko patrzyła z widowni. Na wideo, które opublikowała, widać ją śpiewającą na całe gardło "Niech żyje bal" razem z tłumem fanów. W czarnej ramonescze, rozpuszczona, bez makijażu festiwalowych pozorów - pokazała się od strony, którą rzadko widać w telewizji.
Festiwalowy wieczór z szefową
Wśród zdjęć znalazły się też kadry z Lidią Bergel - szefową Wojciechowskiej w TVN. Obie pozowały razem, cieszą się z wieczoru w Sopocie. To rzadki moment, gdy dziennikarka zrzuca zawodowy pancerz i po prostu bawi się jak każdy inny fan na festiwalu.
Zdjęcie z pokłonem robi wrażenie - nie dlatego, że jest przesadzone, ale dlatego że jest szczere. Martyna nie udaje. Maryla Rodowicz to dla niej ikona, punkt odniesienia, symbol tego, jak długo i mocno można świecić na scenie. Pokłon to nie kicz - to szacunek dla artystki, która rzeczywiście zasługuje na taki gest.
Co na to fani?
Internauci natychmiast podchwycili zdjęcie. Jedni chwalą szczerość Martyny, inni przypominają, że Maryla rzeczywiście jest legendą godną pokłonu. Niektórzy żartują z "wrotków" - ale to tylko pretekst do rozmowy o tym, że czasem warto złożyć hołd artystom, którzy grają od dziesięcioleci i wciąż mają to "coś".
Sopot przyniósł widowisko - ale prawdziwa perła kryła się poza sceną. W gestach szacunku i szczerym zachwycie gwiazdy przed swoją ikoną.
Zobacz na Instagramie

