Mariusz Kozak sam napisał to, o co fani pytali go od tygodni. Na Instagramie pojawił się wpis, który kończy domysły - i otwiera nowe pytania.
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych kanap w polskiej telewizji stoi teraz pusta. Mariusz Kozak, twarz TTV od ponad dekady, ogłosił przerwę w udziale w programie "Gogglebox. Przed telewizorem". Powód? Różnice z produkcją.
"Nie chcę robić z tego publicznej afery"
Kozak przez lata komentował polską telewizję najpierw w duecie z Jackiem Szawiołą, a po ich głośnym rozstaniu - z mamą Mariolą i partnerem Sebastianem Szaratą. Widzowie zaczęli zauważać, że trójka pojawia się w kolejnych odcinkach coraz rzadziej, aż w końcu przestała się pojawiać w ogóle. Pytania w komentarzach zaczęły się piętrzyć.
Kozak postanowił odpowiedzieć. Na Instagramie napisał:
"Miałem na razie nie poruszać tego tematu, bo sam do końca nie wiem, jakie będą nasze dalsze losy w GOGGLEBOX. Ale Drogie Widzki i Drodzy Widzowie - pytacie o to cały czas. I to mnie naprawdę wzrusza. Serio. Bo w telewizji najważniejsi jesteście WY…"
I nie poprzestał na tym. W tym samym oświadczeniu przyznał wprost, co stoi za jego nieobecnością:
"Między mną a produkcją pojawiły się różnice, przez które - przynajmniej na ten moment - nie kontynuujemy współpracy. Nie chcę robić z tego publicznej afery ani urządzać internetowego prania brudów. Mimo wszystko szanuję ten program, stację i ludzi, którzy przy nim pracują. W końcu to 11 lat mojego życia - intensywnych, momentami szalonych, pełnych nauki, doświadczeń… i obserwacji, których nie dałby nawet najlepszy reality show."
Co dalej z Kozakiem na antenie?
Czego dokładnie dotyczą wspomniane różnice - nie wiadomo. Kozak nie ujawnił szczegółów i podobno nie zamierza tego robić publicznie. Jednocześnie nie powiedział, że odchodzi na zawsze. Użył sformułowania "na ten moment", co zostawia furtkę do powrotu.
Dla stałych widzów "Gogglebox" to spora zmiana. Kanapa Kozaka przez lata należała do tych, które widzowie lubili najbardziej - nieprzewidywalna, szczera, często głośna.
Czy produkcja skomentuje sprawę? Na razie cisza. A fani w komentarzach pod postem Kozaka piszą jedno: chcą go z powrotem.
Co o tym myślisz - dasz radę oglądać "Gogglebox" bez Mariusza?





