Maria Prokop dostała pracę marzeń zupełnie przypadkowo. Leżała na plaży, gdy menadżerka wysłała jej zaproszenie na casting do nowego show Polsatu. Dziś gwiazda nie kryje - to najlepsze, co jej się przydarzyło od lat.
Casting zupełnie na wypadek
Maria Prokop nie szukała nowej kariery w telewizji, ale telewizja szukała jej. Gdy otrzymała wiadomość od menadżerki z propozycją udziału w castingu do 'Wielkiej miłości w małym mieście', leżała beztroski na plaży. "Nie zabiegałam za tą propozycją, ona po prostu przyszła" - wyjaśniła w rozmowie z Pudelkiem. Prokop poszła na zdjęcia próbne bez wielkich oczekiwań. Dopiero wtedy poczuła, że to właściwy kierunek.
Doświadczenie z Marcinem jej wystarczy
Była żona Marcina Prokopa przyznaje, że jej dotychczasowe życie doskonale ją przygotowało do roli w show randkowym. "Praca w jodze, z ludźmi, to zainteresowanie emocjami, psychologią, relacjami - to daje mi fajny grunt" - tłumaczyła. Zwierzyła się również z obaw dotyczących wzrostu rozpoznawalności. "Umiem to udźwignąć, bo żyłam z Marcinem przez dwadzieścia parę lat, więc to normalna dla mnie rzecz. Ja się tym nie upajam, ani mnie to nie karmi. Nie zabiegam o rozpoznawalność" - zapewniła, rozwiewając wszelkie wątpliwości co do uczciności wygranego castingu.
Nowa miłość w nowym etapie
Maria nie tylko zmieniła pracę - zmienił się także jej status uczuciowy. Prokop jest szczęśliwie zakochana w partnerze, którego poznała na aplikacji randkowej. "Miałam ogromne szczęście z randkowaniem, bo znalazłam mojego obecnego partnera i trwało to pięć sekund" - ujawniła. Gwiazda zwróciła uwagę na frustrację wielu osób z aplikacji: "Ludzie zainteresowani tworzeniem prawdziwej, głębokiej, stałej relacji są sfrustrowani". Podobno nowy partner Marii jest dla niej ogromnym wsparciem w tym nowym etapie zawodowym.
Wiosna 2027 zmieni wszystko
Premiera show 'Wielka miłość w małym mieście' zaplanowana jest na wiosnę 2027. Maria czeka na ten moment z niecierpliwością. Dla gwiazdy to początek zupełnie nowego rozdziału - zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Czy fani będą dla niej równie wyrozumiali co w czasach, gdy była żoną Marcina Prokopa? Premiera pokaże.




