Gdy zgasły światła jupiterów i transmisja "Tańca z Gwiazdami" dobiegła końca, parking przed studiem Polsatu zamienił się w czerwony dywan. Mandaryna, Edyta Górniak i Allan Krupa opuścili studio niemal jednocześnie - i każde z nich miało zupełnie inną historię do opowiedzenia.
Mandaryna triumfuje w kręgu rodziny
Rozpromieniona Marta Wiśniewska wyszła ze studia z gigantycznym bukietem jesiennych kwiatów, ale to nie kwiaty były gwiazdą wieczoru. Na parkingu czekała na nią cała patchworkowa rodzina - były mąż Michał Wiśniewski, jego mama Grażyna i dzieci. Scena wyglądała jak najlepszy scenariusz do reality show: były małżonkowie stojący ramię w ramię, wspólnie kibicujący Mandarynie, która po Disney Night pokazała się w formie.
Michał nie krył dumy. Jego obecność na parkingu - razem z mamą i dziećmi - to wyraźny sygnał, że rodzina Wiśniewskich trzyma się razem, niezależnie od przeszłości. Mandaryna pozowała fotografom z uśmiechem od ucha do ucha, otoczona ludźmi, którzy ją wspierają.
Edyta minęła syna. Allan szedł za rękę z dziewczyną
Edyta Górniak opuściła studio w luźnym, błękitnym komplecie i z burzą loków, niemal znikając za ogromnym bukietem kwiatów. Przez chwilę pogawędziła z synem Allanem Krupą i jego ukochaną, ale potem sprawnie zapakowała się do białego Audi i ruszyła w swoją stronę. Młody muzyk? Zamiast odprowadzić matkę do auta, dumnie zmierzał w kierunku czarnego BMW - czule trzymając za rękę swoją partnerkę.
Podobno Allan Enso chciał być blisko mamy podczas nagrań, ale gdy przyszło do wyjścia, jego priorytety były jasne. Diwa i jej syn odjechali osobnymi autami, osobnymi drogami. Symboliczne? Być może. Realne? Zdecydowanie.
Co na to fani?
Parking TzG zamieniał się w reality show, gdzie każda postać grała własną rolę. Mandaryna jako triumfatorka, wspierana przez rodzinę, która nauczyła się żyć obok siebie po rozwodzie. Edyta jako diva, która zawsze robi to po swojemu. Allan jako młody mężczyzna, który wybrał dziewczynę - przynajmniej na ten wieczór.
Ale pytanie, które zadają sobie fani: czy to show będzie trwać? Czy Mandaryna utrzyma ten rodzinny klimat przez całe TzG? A czy Edyta kiedyś pójdzie z Allanem do jednego auta? Na odpowiedź będziemy musieli czekać do kolejnego odcinka.



