Mała Ania wróciła z Katowic z nowymi implanty. Celebrytka z Warsaw Shore postanowiła powiększyć biust, ale zamiast wyciągać portfel - zaproponowała współpracę klinice plastycznej. Zabiegu dokonano w ramach barteru, a wszystkie szczegóły Ania relacjonowała fanom na Instagramie.
# Barter zamiast pieniędzy
Anna Sowińska, znana jako Mała Ania, nie pierwszy raz decyduje się na operację plastyczną. Tym razem jednak poszła na całość - najpierw lifting piersi, teraz powiększenie biustu. Ale zamiast płacić z własnej kieszeni, wybrała bardziej sprytny sposób.
Celebrytka przyznała w relacji na Instagramie, że od dłuższego czasu planowała powiększenie biustu. Sama wyszła z inicjatywą kontaktu z lekarzem z wybranej placówki medycznej w Warszawie. "No, czas coś tu wypełnić, coś tu trzeba zrobić" - mówiła Ania w nagraniu, dodając, że chciała najpierw sprawdzić, czy poprzednia operacja goiła się prawidłowo.
Wysłała lekarzowi zdjęcia do wstępnej oceny, a ten zaproponował przeprowadzenie zabiegu. Ostatecznie doszło do współpracy barterowej - Mała Ania udostępni klinice swój wizerunek, a klinika przeprowadzi operację bezpłatnie.
# Implant na 250 mililitrów
Zabieg przebiegł pomyślnie. Mała Ania ujawniła, że lekarz wybrał implant o pojemności 250 mililitrów. Po wyjściu z sali operacyjnej celebrytka szybko odezwała się do fanów na Instagramie.
"Żyję! Dziękuję Wam za wiadomości i słowa wsparcia. Jesteście takie kochane" - napisała, zapewniając, że czuje się dobrze. Na pytania dotyczące bólu odpowiedziała bez owijania w bawełnę: "Jeżeli chodzi o ból, nie ma tragedii".
Celebrytka pochwaliła też personel szpitala za opiekę. Z charakterystyczną dla siebie otwartością przyznała, że po operacji bardziej doskwierał jej głód niż dolegliwości bólowe.
# Od Warsaw Shore do przedsiębiorczości
Mała Ania zyskała popularność dzięki udziałowi w kontrowersyjnym reality show "Warsaw Shore". Od tamtej pory jej życie przeszło sporą metamorfozę - dziś jest żoną, mamą i przedsiębiorczynią. Niedawnie wzięła udział w "Królowej przetrwania", gdzie zarabiła pieniądze, które przeznaczyła na poprzedni lifting piersi.
Teraz, zamiast wydawać własne środki, wybrała bardziej sprytną strategię - barterową współpracę z kliniką. Jak się okazuje, w świecie show biznesu można znaleźć alternatywne sposoby na spełnianie marzeń.
# Fani już komentują
Relacja Ani wzbudziła zainteresowanie wśród obserwatorów. Część z nich zachwycona otwartością celebrytki, część zastanawia się nad szczegółami takiej współpracy. Jedna rzecz jest pewna - Mała Ania kolejny raz pokazała, że nie boi się mówić o swoich wyborach medycznych i biznesowych bez owijania w bawełnę.








