Katie Price siedziała na kanapie i próbowała policzyć wszystkie operacje plastyczne, które przeszła w ciągu 30 lat. Wyszło jej 30 do 40. Może być jeszcze więcej.
Pierwsza operacja w wieku 18 lat, a teraz nie potrafi liczyć
48-letnia Katie Price ujawniła w programie The Price of Perfection z Olivią Attwood, że straciła już rachubę po swoich zabiegach chirurgicznych. Przyznała, że mogła mieć około 10 operacji piersi, cztery zabiegi twarzy, dwie nosa, trzy na pośladkach i dwie na brzuchu. To samo nie licząc liposukcji i innych procedur, które już zapomniała.
Pierwszą operację powiększenia piersi przeszła, gdy miała zaledwie 18 lat. Od tamtej pory regularnie wracała na stół operacyjny. "Może miałam ich 30 albo 40" - przyznała celebrytka, zastrzegając, że dokładnie nie pamięta.
W momencie nagrywania programu była zaledwie dwa tygodnie po kolejnym zabiegu piersi. Mimo to już myślała o następnym - zauważyła, że jedna pierś jest większa z powodu opuchlizny i chciała wyrównać rozmiary.
Żałuje, że zaczęła tak wcześnie
Price nie ukrywa, że rekonwalescencja bywa brutalna. Wspominając pierwszą liposukcję, opowiadała, że jej nogi były tak mocno posiniaczone, że wyglądały jak "granatowe". Teraz, gdy jest starsza, bardziej słucha lekarzy i stara się nie przesadzać.
Co ciekawe - mimo dziesiątek zabiegów Katie żałuje, że rozpoczęła swoją przygodę z chirurgią tak młodo. Uważa, że na pierwszą operację była zdecydowanie za młoda. Jej rodzina od lat próbuje ją od kolejnych procedur odwieść, więc celebrytka już przestała im o nich mówić.
Archiwalne zdjęcia z lat 90. i 2000. pokazują, jak radykalnie zmieniła się jej twarz i sylwetka. Trudno ją rozpoznać na starych fotografiach - to efekt zarówno czasem, jak i setek godzin spędzonych w gabinetach chirurgów.
Czy fani się zgadzają?
Fanów Kate Price dzielą opinie - jedni wspierają jej prawo do decyzji o swoim ciele, inni martwią się o jej zdrowie i psychikę. Dla wielu jednak jej historia stała się przestrogą przed zbyt wczesnym rozpoczynaniem przygody z operacjami plastycznymi.