Maffashion nigdy nie marzyła o ślubie, a tym bardziej o księciu z bajki. W najnowszym wywiadzie 39-latka rozprawia się z tym, co rzeczywiście liczy się w jej życiu - i okazuje się, że to wcale nie ceremonię w kościele.
Ślub? 'To nie jest mój cel'
Influencerka przyznała wprost w rozmowie z Pudelkiem, że założenie rodziny nigdy nie było jej głównym priorytetem. "Nigdy nie marzyłam o sukni ślubnej. O księciu chyba też nie marzyłam. Nic na siłę" - stwierdziła bez owijania w bawełnę. Julia Kuczyńska podkreśliła jednocześnie, że nie zamyka się na taką możliwość całkowicie. "To nie jest coś, do czego dążę, to nie jest mój cel, natomiast nie mówię 'nie'. Jak się wydarzy, poczuję to, to się wydarzy" - wyjaśniła.
39-latka zwróciła uwagę, że ślub czy związek nie stanowią dla niej warunku szczęścia. "Ja się nie zamykam, natomiast to nie jest coś, co mi jest jakoś niesamowicie potrzebne do życia i niezbędne" - podkreśliła. Kto by pomyślał, że kiedyś miała jednak inne wizje?
Rodzina? Marzenia się nie spełniły
Ciekawe, że Maffashion przyznała, iż widziała siebie inaczej - z partnerem i dziećmi. "Widziałam siebie z partnerem, gromadką dzieci, wybudowanym domem... Szczęśliwi, ognisko domowe, dbanie o to ognisko... No nie udało mi się, tak też w życiu bywa" - podsumowała z refleksją.
Influencerka ma syna Bastiana Jana i skupia się przede wszystkim na karierze. Od lat buduje imperium mody - zaczynała od bloga, przeszła na social media, uruchomiła własną markę odzieżową. Jej przygoda z "Tańcem z gwiazdami" doprowadziła ją aż do finału, co znacznie powiększyło jej fanbase.
Czy Maffashion zmieni zdanie w przyszłości? Na razie wydaje się, że małżeństwo nie jest na jej liście priorytetów. Jej motto brzmi jasno - jeśli się zdarzy i będzie się czuć dobrze, to dobrze, ale to nie jest coś, do czego będzie zmierzać. Czasem życie pisze inne scenariusze niż te, które sobie wymarzyliśmy w młodości.



